Jak trafić „szóstkę”?

Choć wicemistrzowie niejednym wzmocnieniem swych szeregów już zaskoczyli, Michal Gašparik wciąż jeszcze ma luki do wypełnienia w kadrze.

Nad rozlanym mlekiem - czyli odejściem Patrika Hellebranda i Lukaša Ambrosa (z prawej) nie ma co płakać. Trzeba za to wykombinować, jak ich zastąpić. Fot. Marin Bulanda / Press Focus

GÓRNIK ZABRZE

Zwycięstwo nad mocnym rywalem z Danii, również uczestnikiem europejskich pucharów, na zakończenie obozu w Austrii przyjęte zostało z satysfakcją w „górniczym” obozie. Odniesione zostało bez najświeższego nabytku klubu z Roosevelta, czyli zakontraktowanego w tym samym dniu Petera Federico Gonzaleza Carmony, dominikańskiego napastnika z „dyplomem ukończenia” piłkarskiej szkółki Realu Madryt i z CV zawierającym występy w LaLidze. Obiecujący to transfer, jeśli przypomnimy, że równo 10 lat temu szczytem możliwości Zabrzan było pozyskanie gracza co najwyżej z zaplecza hiszpańskiej ekstraklasy. Angaż Igora Angulo – bo o nim mowa – okazał się oczywiście strzałem w dziesiątkę (czego dowodem baner z jego sylwetką i nazwiskiem, wiszący pod dachem Areny Zabrze w klubowej Galerii Sław), ale dziś w Górniku celują już w zupełnie inną półkę zawodników.

I celować wciąż muszą, o czym w rozmowie podsumowującej cały obóz przypomniał Michal Gašparik. - Nie na każdą pozycję mamy zastępstwo „jeden do jednego”. I choć sparingi pokazały, że drużyna ma dużą jakość, musimy jeszcze popracować nad tym, by ewentualne rotacje w składzie na tej jakości się nie odbijały. Dyrektor Łukasz Milik i dział skautingu codziennie nad tym pracują – tłumaczył w klubowej telewizji słowacki szkoleniowiec wicemistrzów Polski.

Nad „tym”, czyli m.in. znalezieniem zastępców/następców Patrika Hellebranda i Lukasa Ambrosa. - Obaj byli specyficzni w swej grze, to dzięki nim Górnik wyglądał inaczej niż pozostałe zespoły w ekstraklasie i skończył sezon na drugim miejscu – ocenia Gašparik. 

Zwycięska gra z Nordsjaelland nie dała pełnej odpowiedzi na owe zagadki środka pola. Co prawda trener przywołuje pakiet możliwości personalnych, jakie ma w szatni: Lukaš Sadilek, Jarosław Kubicki, również Kacper Urbański (- Choć bardzo liczyłem, że stworzy duet z Ambrosem – przyznaje szkoleniowiec), czy Bastien Donio (- Nie mamy go jednak sprawdzonego w grach pod presją), ale całą tą wyliczankę kwituje jednak nieco wyczekująco: - Potrzeba nam jeszcze jednego lub dwóch silnych środkowych pomocników, potrafiących utrzymać się przy piłce.

A więc zabrzańskiemu okienku transferowemu najpewniej do zamknięcia daleko. Główne pytanie zaś brzmi jak tytuł tego materiału – i bynajmniej nie o „szóstkę” w Lotto chodzi...

(DaL)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się