Jak miliarder załatwił Waszyngton
Gdyby nie Robert Kraft, Boston nie gościłby uczestników mundialu!
Na stadionie w Boston/Foxborough rozegrano siedem meczów mundialu. Ćwierćfinał Francja – Maroko był ostatnim z nich. Byłem na trzech z tych spotkań. Najpierw na grupowych Anglii z Ghaną i Francji z Norwegią, a potem, w fazie pucharowej, pomiędzy Niemcami a Paragwajem.
Entuzjasta sportu
Gillette Stadium robi wrażenie! Oddany do użytku na początku wieku pełni wielofunkcyjną rolę. Służy przede wszystkim futbolistom New England Patriots, jednej z czołowych ekip NFL, a także ekipie soccera New England Revolutions, w której parę lat temu występował reprezentant Polski, Adam Buksa. Stadion mieści się w Foxborough, 30 mil od centrum stolicy stanu Massachusetts. Swego czasu ta niewielka miejscowość (ok. 20 tys. mieszkańców) słynęła z produkcji kapeluszy słomkowych, teraz stoi tam piękny stadion i sporo się na nim dzieje.
Wjeżdżając na obiekt pierwsze, co się widzi, to duży budynek „The Kraft Group”. Nie jest to przypadek. Robert Kraft to jeden z najbogatszych Amerykanów. Jego majątek szacuje się na prawie 14 miliardów dolarów! To potentat w branży papierniczej pochodzący z żydowskiej rodziny. W latach 90. zapobiegł przeniesieniu Patriots z Bostonu do St. Louis. Przejął i zainwestował w ten klub, nowy stadion oddany do użytku w 2002 roku, a także założył piłkarski zespół New England Revolutions. Dzięki niemu w Bostonie rozegrano sporo meczów tegorocznych mistrzostw świata, a… wcale tak nie musiało być!
Robert Kraft i jego o 33 lata młodsza żona, Dana Blumberg, podczas zeszłorocznego Roland Garros. Fot. IMAGO/PressFocus
Personalne koneksje, czyli polityka
Nigdy nie zdarzyło się w już prawie stuletniej historii mistrzostw świata, żeby mecze nie były rozgrywane w stolicy kraju-organizatora. Po raz pierwszy ma to miejsce teraz, a wszystko właśnie przez Krafta. Dziennikarz Henry Bushnell opisał to w „New York Times”.
„Prawie sześciomilionowy obszar metropolitalny Waszyngtonu był naturalnym miejscem do rozgrywania meczów podczas MŚ. Nie tylko rozgrywano tam mecze podczas pierwszego amerykańskiego mundialu w 1994 roku, ale też podczas mistrzostw globu żeńskiego soccera w 1999 i 2003 roku. Waszyngton DC jako stolica był oczywistym kandydatem do rozgrywek podczas XXIII MŚ. Był nawet brany pod uwagę jako miejsce rozegrania jednego z meczów półfinałowych” – pisze Bushnell.
Dlaczego więc tak się nie stało? Z jednej strony właściciel stadionu w stolicy Stanów poskąpił dolarów na podwyższenie standardu 64-tysięcznego obiektu w Maryland i dostosowanie go do wymogów soccera, z drugiej - był… Robert Kraft. „To osoba, dzięki której w dużej mierze mistrzostwa odbywają się w Ameryce, a jako wielki entuzjasta sportu, soccera, mający na dodatek świetną relację z prezydentem FIFA, Giannim Infantino, nie wyobrażał sobie, żeby mundial nie odbywał się w jego Bostonie” – pisał dalej Bushnell. Grano więc na Gillette Stadium, a nie w stolicy. Na osłodę Waszyngtonowi DC została przydzielona… strefa kibica.
MECZE FINAŁOWE MŚ
1930 – Montevideo (stolica)1934 – Rzym (stolica)
1938 – Paryż (stolica)
1950 – Rio de Janeiro (stolica do 1960 r.)
1954 – Berno (stolica)
1958 – Sztokholm (stolica)
1962 – Santiago (stolica)
1966 – Londyn (stolica)
1970 – Mexico City (stolica)
1974 – Monachium
1978 – Buenos Aires (stolica)
1982 – Madryt (stolica)
1986 – Mexico City (stolica)
1990 – Rzym (stolica)
1994 – Pasadena
1998 – Paryż (stolica)
2002 – Jokohama
2006 – Berlin (stolica)
2010 – Johannesburg
2014 – Rio de Janeiro
2018 – Moskwa (stolica)
2022 – Doha (stolica)
2026 – New York/New Jersey
Za kadencji miliardera Roberta Krafta jego New England Patriots 6-krotnie wygrywali Super Bowl, co jest uwiecznione na stadionie w Foxborough. Fot. Michał Zichlarz
