Jak Messi, bez dwóch zdań

Żeby zespół z Grodziska Mazowieckiego miał po trzech kolejkach komplet punktów i czystych kont? Kto to widział?!

Lionel, czy to ty? Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus

WYDARZENIE KOLEJKI

Ano widzi to każdy, kto zerknie w pierwszoligową tabelę. Trzeba przyznać, że ze wszystkich 18 uczestników tego sezonu Pogoń Grodzisk Mazowiecki notuje najlepszy start – uwzględniając potencjał, możliwości i stosunek oczekiwań do rzeczywistości. Bardzo często jest tak, że gdy ktoś, kto z założenia miał walczyć o byt, jednak go zachowuje (często w dobrym stylu), to w drugim sezonie już tak fajnie mu nie idzie. Jeszcze nie wiemy, gdzie finalnie skończy Pogoń, ale wiemy, że robi wiele, aby zadać kłam piłkarskim porzekadłom.

Sprzyja lepszym, prawda?

W Grodzisku latem doszło do wielu zmian. Przede wszystkim odszedł trener Piotr Stokowiec, którego miejsce zajął Tomasz Kafarski, wracający na ten szczebel rozgrywkowy po ponad trzech latach (ostatnio z Sandecją Nowy Sącz). Rzecz jasna doszło też do zmian kadrowych, bo wielu piłkarzy wróciło do wypożyczającej Legii Warszawa, a kilku się wypromowało. Wymienić tu należy Karola Noiszewskiego do Miedzi, Bartosza Farbiszewskiego do ŁKS-u i Aleksandra Gajgiera do Polonii Bytom – a więc trzech środkowych obrońców, którzy w poprzednim sezonie grali niemal wszystko i zdobyli w sumie 11 bramek! Tym bardziej imponuje więc, że bramkarz Pogoni (swoją drogą... także nowy) nie puścił w tym sezonie jeszcze gola. Jasne, szczęście ekipa z Mazowsza także ma sporo, a w sobotę Miedź Legnica była szalenie nieskuteczna czy pechowa – jak Mateusz Grudziński, który ostemplował oba słupki jednym strzałem. No ale szczęście sprzyja lepszym, prawda?

To jest geniusz!

Pogoń korzysta z lokalizacji Grodziska Mazowieckiego. Nie jest to klub bogaty (budżet wynosi podobno ok. 6,5 mln zł), stąd bardzo pomocna jest tam oficjalna i powszechnie znana, choć nie zawsze jasno opisywana współpraca z Legią. Ze stolicy do jej miasta satelickiego również tego lata przyszło kilku (trzech) piłkarzy. Dodatkowo Grodziszczanie skorzystali ze spadku sąsiada, Znicz Pruszków, na którego to stadionie przecież nadal występują (choć robią wszystko, aby wrócić do siebie). Zza miedzy przyprowadzili trzech piłkarzy, w tym 39-letniego Radosława Majewskiego, który mimo wieku nadal jest absolutną gwiazdą 1. ligi. – Mogę użyć stwierdzenia takiego, jak mówią o Messim. To jest geniusz, bez dwóch zdań – zachwycał się Majewskim trener Kafarski i... trudno się z nim nie zgodzić. – Bardzo dobrze wkomponował się w naszą drużynę, jest jej bardzo ważną częścią i jak widać, po jego strzałach wygrywamy mecze – podsumował nową gwiazdę szkoleniowiec.

Rzecz niezmienna

Filozofia Pogoni jest taka, by zadania defensywne uwiarygadniać ofensywą. Im więcej będzie się atakować, im więcej się będzie miało piłkę – tym rywal będzie przy niej rzadziej. Oczywiście, powtórzymy, z Miedzą Grodziszczanie mieli dużo farta, bo rywal był nieskuteczny, ale... jeszcze bardziej była nieskuteczna Pogoń. Nie zmienia to jednak faktu, że mimo wielu zmian drużyna z Mazowsza nie zmieniła jednego – podejścia, które podbudowywane pasją gwarantuje kibicom znakomite pierwszoligowe widowiska!

Piotr Tubacki


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się