Historia zatoczyła koło
Tomasz Gajda po niemal 15 latach wrócił do macierzystego klubu.
Tomasz Gajda jako piłkarz Polonii Bytom, grając w minionym sezonie z Odrą, nie wiedział jeszcze, że wkrótce wróci do macierzystego klubu. Fot. Sebastian Sienkiewicz/Press Focus
ODRA OPOLE
O tym transferze plotkowano już od zakończenia poprzedniego sezonu, jednak dopiero w piątkowe popołudnie
Szuka mieszkania
Historia zatoczyła więc koło, a w sobotnim sparingu ze Śląskiem 30-letni pomocnik znowu zagrał w koszulce z godłem rodzinnego miasta na piersi. - Tomek jest z Opola, tu ma rodzinę, ale wracając w rodzinne strony szuka mieszkania i ma przed sobą przeprowadzkę – podkreślił trener Opolan, Łukasz Tomczyk. – Ma więc teraz gorący czas, bo ostatnio sporo się w jego życiu zmieniło.
Na głębsze analizy i oceny przydatności pomocnika przyjdzie na pewno czas w trakcie rundy, a więc po 45 minutach wrocławskiego występu przejdźmy tylko do... pierwszego wrażenia samego zawodnika.
Fantastyczne warunki
- Wrażenia są bardzo pozytywne – powiedział klubowym mediom najnowszy piłkarz opolskich niebiesko-czerwonych. – Przez prawie 15 lat wiele się w Odrze zmieniło, i to na plus. Są fantastyczne warunki, a chłopcy fajnie mnie przyjęli i bardzo się cieszę, że dołączyłem do drużyny, którą prowadzi trener Tomczyk. Dla Odry jest to nowy człowiek, a dla mnie - dobry znajomy, bo współpracowaliśmy ponad 2 lata w Polonii i wiem – że tak powiem – czym to się je i na co się piszę. Wiem, jak trener Tomczyk pracuje i czego będzie ode mnie oczekiwał. Fizycznie też jestem przygotowany, bo w Bytomiu do środy byłem w ciągłym treningu i grałem w sparingach z Polonią, a od piątku jestem w opolskim rytmie. Od pierwszego dnia jestem więc gotowy i do dyspozycji trenera - zapewnił Tomasz Gajda.
jaD
