Harden uniknął kary
Sprawa broni w samochodzie została zamknięta, gdy sąd w Teksasie umorzył postępowanie.
James Harden może odetchnąć. Fot. Jim Dedmon-USA TODAY Sports/SIPA USA/PressFocus
Sprawa dotyczyła nielegalnego posiadania broni palnej przez Jamesa Hardena, zawodnika Cleveland Cavaliers. Decyzję o umorzeniu podjął sędzia Alex Salgado na wniosek prokuratury hrabstwa Harris po tym, jak koszykarz ukończył program alternatywnego rozwiązania sporu, polegający na odpracowaniu świadczeń na cele społeczne.
Harden został zatrzymany 13 czerwca w Houston, gdy policja zauważyła pistolet w jego samochodzie. Zgodnie z prawem stanowym Teksasu przewożenie broni w pojeździe na widocznym miejscu bez odpowiedniego pozwolenia jest wykroczeniem zagrożonym karą do roku pozbawienia wolności oraz grzywną do 4000 dolarów.
36-letni obrońca skończył niedawno swój 17. sezon w NBA. W ostatnich rozgrywkach zasadniczych rozegrał 70 meczów, notując średnio 23,6 pkt. W play offie jego zespół odpadł w finale Konferencji Wschodniej po porażce 0:4 z New York Knicks.
Mimo ogłoszonej chęci dalszej gry w Cleveland, Harden nie skorzystał z opcji przedłużenia kontraktu o rok za kwotę 42,3 miliona dolarów, dążąc do podpisania dłuższego porozumienia. Nowa umowa nie została jeszcze zawarta.
* Tymczasem Jaylen Brown oficjalnie dołączył do Philadelphia 76ers. Dla 29-letniego skrzydłowego to pierwsza zmiana barw klubowych po dziesięciu sezonach w Boston Celtics, z którymi w 2024 roku zdobył mistrzostwo NBA.
Przejście do zespołu z Filadelfii nastąpiło w ramach wymiany, która zamknęła wielomiesięczny okres spekulacji transferowych wokół zawodnika. Podczas konferencji prasowej Brown przyznał, że decyzja władz Celtics nie była dla niego całkowitym zaskoczeniem, choć sposób komunikacji ze strony dotychczasowego klubu uznał za rozczarowujący. Koszykarz podkreślił jednak, że woli skupić się na nowym etapie kariery niż wracać do kulis odejścia z Bostonu.
Transfer do 76ers oznacza dla Browna zmianę układu sił na Wschodzie i konieczność gry u boku dotychczasowych rywali. W nowym zespole spotka m.in. Joela Embiida, Tyrese’a Maxeya oraz LeBrona Jamesa, który dołączył do Filadelfii tego samego lata jako wolny agent. Z nowymi kolegami z drużyny ma już codzienny kontakt, a kluczem do sukcesu przebudowanego składu ma być szybkie ułożenie relacji w szatni oraz podział ról na boisku.
W ubiegłym sezonie zasadniczym Brown był liderem Celtics pod nieobecność leczącego kontuzję Jaysona Tatuma, wykręcając statystyki na poziomie prawie 30 punktów na mecz i zajmując 6. miejsce w głosowaniu na MVP ligi. Z Tatumem, jak sam zaznaczył, od momentu transferu jeszcze nie rozmawiał, lecz ich relacja wciąż opiera się na wzajemnym szacunku wynikającym ze wspólnego zdobycia tytułu. Dla Sixers pozyskanie Browna to kolejny ruch mający wzmocnić ich pozycję w walce o czołowe lokaty w Konferencji Wschodniej.
* W wieku 86 lat zmarł Don Nelson – legendarny trener NBA, członek Galerii Sław i mentor Dirka Nowitzkiego. O śmierci szkoleniowca poinformowała rodzina.
W trakcie 31 lat kariery trenerskiej (Milwaukee Bucks, NY Knicks, Dallas Mavericks, Golden State Warriors) odniósł 1335 zwycięstw, co przez lata stanowiło rekord NBA (pobił go dopiero Gregg Popovich w 2022 roku). Nelson trzykrotnie zdobywał tytuł Trenera Roku (1983, 85, 92), a w 1994 roku poprowadził reprezentację USA do złota mistrzostw świata. Zanim zasiadł na ławce trenerskiej, jako zawodnik Boston Celtics zdobył pięć mistrzowskich pierścieni, a klub zastrzegł jego numer 14.
To pod skrzydłami Nelsona
rozwinął się
w Dallas Dirk Nowitzki. „Trener Nellie był dla mnie idealny. Chciał, żeby wysocy gracze rzucali i rozciągali grę” – wspominał go Niemiec.
(pp)
