Hapoel w zasięgu
Otoczenie katowickiego klubu z optymizmem podchodzi do środowego meczu, w którym zespół będzie musiał odrobić dwie bramki.
„Spokojnie, jeszcze możemy wygrać". Fot. Tomasz Błaszczyk / Press Focus
GKS KATOWICE
Do rewanżu z Hapoelem Tel Awiw w ramach III rundy eliminacji Ligi Konferencji GKS Katowice przystąpi w osłabieniu. Trener Rafał Górak we wtorek potwierdził, że napastnik Adam Zrelak nie będzie do dyspozycji sztabu szkoleniowego. Słowak w pierwszej odsłonie dwumeczu, w zeszłotygodniowym spotkaniu w Miszkolcu, doznał kontuzji mięśniowej. Z murawy schodził z opatrunkiem na udzie. Należy zatem spodziewać się Ilji Szkurina w wyjściowej jedenastce. Białorusin w tym sezonie, w dwóch dotychczasowych meczach u siebie, zdobył po bramce.
3:1 - fajny wynik
Forma Szkurina może okazać się kluczowa. Gdy w poprzednich meczach trafiał do siatki, Katowiczanie odrobili jednobramkową stratę z Żyliną i wyeliminowali Słowaków z walki o Ligę Konferencji. Trafił też w zwycięskim starciu z Radomiakiem. Oba te spotkania zakończyły się wynikiem 3:1, który w czwartkowej rywalizacji z Hapoelem dałby GieKSie dogrywkę. – To nie jest strata nie do odrobienia. Jeżeli otworzymy wynik, nie będzie rzeczy niemożliwych. Drużyna z Tel Awiwu ma wiele indywidualności, ale mam poczucie, że jest w naszym zasięgu – zaznaczył trener Górak.
Banalne, więc bolesne
GKS jest już po analizie poprzedniego meczu z Hapoelem, w którym gole stracił po błędach indywidualnych. Najpierw piłkę źle z jednego skrzydła na drugie przerzucił Borja Galan, po czym nikt nie przypilnował przed polem karnym Stava Turiela – tak padła pierwsza bramka. Później błąd przy wyprowadzeniu piłki popełnił Arkadiusz Jędrych, przez co Roei Alukin przelobował Gabriela Kobylaka i podwyższył prowadzenie. – Analiza błędów nie była długa, bo były banalne, szybkie do rozpoznania, łatwe do diagnostyki – przekazał opiekun Katowiczan, którego sztab dobrze przebadał Hapoel.
Jeszcze bardziej świadomi
– Analizę rywala oparliśmy na dwóch meczach z Łudogorcem (w drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji – przyp. red.), natomiast rywal też nas analizował, więc w pierwszym meczu były w jego grze dwa, może trzy aspekty, które różniły się od starcia z Łudogorcem. Teraz jesteśmy bardziej świadomi, ale chcę zaznaczyć, że w spotkaniu w Miszkolcu nie było czegoś, co totalnie by nas zaskoczyło, z czym nie potrafilibyśmy sobie poradzić. Bramki padły po błędach, a pod względem taktycznym i analitycznym spisaliśmy się dobrze – dodał Rafał Górak. W czystej, prostej teorii – jeżeli GKS Katowice uniknie wpadek, powinien znacząco zwiększyć szansę na pokonanie przyjezdnych z Izraela. Pozostaje pytanie, czy błędów da się uniknąć, jeśli rywal zagra tak solidnie, jak przed tygodniem.
Kacper Janoszka
NIE PRZEGAP!
Ligi Konferencji - III runda eliminacji
(pierwszy mecz 0:2)
GKS Katowice – Hapoel Tel Awiw
środa, godzina 18.00 - TVP Sport
