Gorzka pigułka

Fakt, że nie jedziemy na turniej finałowy nie jest efektem porażki z Japonią. To wynika z tego, co zrobiliśmy podczas całej Ligi Narodów – podkreślił Stefano Lavarini, trener naszej kadry.

Magdalena Stysiak dwoiła się i troiła, ale nie wprowadziła Polek do turnieju finałowego. Fot. volleyballworld.com

LIGA NARODÓW KOBIET

Biało-czerwone w trzech ostatnich latach kończyły Ligę Narodów na trzecim miejscu. W tym liczyły na coś więcej. Tymczasem nie wystąpią nawet w turnieju finałowym, w którym zagra siedem czołowych zespołów i gospodarz Chiny (Final Eight rozegrany zostanie w Makau). Zdecydowała o tym porażka w ostatnim meczu z Japonią 2:3, choć nasze zawodniczki wygrały dwa pierwsze sety. Rozczarowanie było zatem ogromne. 

- Naszym celem był awans do turnieju finałowego, który oznaczał możliwość walki o medale, a to jest coś, co w przeszłości sprawiało nam radość. I to chcieliśmy powtórzyć w tym sezonie – przyznał Stefano Lavarini

- W pierwszych dwóch setach miałyśmy rywalki pod kontrolą. Później Japonki wróciły w jakiś sposób do gry, do tego publiczność je poniosła, bo była pełna hala. Doszły też nasze błędy. Japonki się rozkręciły i bardzo trudno było nam je zatrzymać – dodała Julita Piasecka, przyjmująca naszej ekipy. Skąd załamanie gry naszej drużyny po drugim secie? – Trudno powiedzieć z czego to wynika. Trzeci set jest czymś szokującym dla nas. Musimy z tego jak najszybciej wyjść i wyciągnąć wnioski, żeby w kolejnych rozgrywkach już nam się to nie przytrafiało – oceniła Piasecka.

Mimo braku awansu do turnieju finałowego Polki zaprezentowały się w Lidze Narodów więcej niż przyzwoicie. W każdym meczu walczyły i były blisko sukcesu. Kosztowne okazały się wpadki z Chinami w pierwszym i Kanadą w drugim turnieju. W sumie wygrały siedem spotkań na dwanaście, czyli tyle samo co w ubiegłym roku.  - Jestem dumny, urośliśmy w tej rywalizacji. Wykonaliśmy świetną robotę podczas Ligi Narodów, zebraliśmy wiele bardzo cennych doświadczeń i lekcji. Pomimo że nie osiągnęliśmy naszego celu, wychodziliśmy na boisko z odpowiednim nastawieniem, takim, jakim zawsze chcemy oglądać - podkreślił Lavarini. – W Lidze Narodów mieliśmy dobre momenty, zagraliśmy fantastyczne trzy mecze w pierwszym turnieju, ale spotkań z Chinami, a potem z Kanadą czy Brazylią nie potrafiliśmy rozstrzygnąć na naszą korzyść. To nie może jednak przyćmić bardzo dobrych rzeczy, które wykonaliśmy. Mam nadzieję, że te gorsze rezultaty dadzą nam jeszcze większą motywację, by do drugiej części sezonu podejść z większym głodem zwycięstwa - podsumował trener Polek.

Biało-czerwone będą teraz mogły udać się na krótkie wakacje, ale pod koniec lipca rozpoczną przygotowania do drugiej części sezonu i mistrzostw Europy. Turniej rozegrany zostanie w dniach 21 sierpnia - 6 września w czterech krajach - Turcji (z udziałem Polski), Azerbejdżanie, Czechach i Szwecji.

(mic)

 Grupa 7 (Belgrad/Serbia)

◼ Serbia – Holandia 3:0 (25:23, 25:19, 25:15)

1. USA

12

10/2

29

32:11

2. Włochy

12

10/2

28

32:14

3. Brazylia

12

9/3

26

29:18

4. Turcja

12

9/3

25

30:19

5. Kanada

12

8/4

24

30:21

6. Japonia

12

8/4

21

27:21

7. Holandia

12

7/5

21

24:15

------------------------------------------------------

8. POLSKA

12

7/5

20

28:23

9. Chiny

12

6/6

19

26:23

10. Czechy

12

6/6

16

19:23

11. Serbia

12

5/7

20

26:21

12. Niemcy

12

5/7

17

21:25

13. Belgia

12

4/8

10

17:32

14. Tajlandia

12

3/9

12

17:28

15. Dominikana

12

3/9

11

17:31

16. Ukraina

12

3/9

10

18:31

17. Francja

12

3/9

10

17:32

-------------------------------------------------------

18. Bułgaria

12

2/10

5

10:32

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się