Góralski charakter

Piłkarze Podbeskidzia w niesamowity sposób wyszarpali punkt w Mielcu. A po upływie 20 minut przegrywali różnicą trzech bramek!

Ten faul Israela Puerto na Jewgieniju Szykawce dał gościom rzut karny i gola na wagę remisu. A było już fatalnie! Fot. Marta Badowska / Press Focus

Takiego początku spotkania Stal nie mogła sobie nawet wymarzyć. Po dośrodkowaniu na dalszy słupek spod opieki Maksymiliana Sitka uwolnił się Tymoteusz Gmur, który strzałem po koźle z bliska pokonał Konrada Forenca. Drugi gol padł w 10 minucie. Dwa podania wystarczyły, by w polu karnym przed bramkarzem znalazł się Paweł Kruszelnicki, który - korzystając z biernej postawy Kacpra Gacha - podwyższył prowadzenie Stali.

Po upływie kwadransa kolejny raz Sitek nie upilnował Getingera, a boczny obrońca posłał płaskie podanie na 5. metr do wbiegającego Kamila Odolaka, któremu zabrakło centymetrów, by trącić ją do pustej bramki. Kolejna doskonała okazja zakończyła się już jednak golem. Będący na własnej połowie Piotr Wlazło zauważył wbiegającego w pole karne Getingera, który przyjął piłkę, „nawinął” Sitka i pewnie pokonał Forenca.

Przed upływem dwóch kwadransów wydawało się, że okazję, by wrócić do meczu, będą mieli „górale”. W polu karnym upadł Oskar Sewerzyński, a arbiter wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Marcin Biernat, a sędzia udał się do monitora. I po czterech minutach od odgwizdania karnego... zmienił swoją decyzję.

Zupełnie inny zespół z Bielska-Białej obserwowaliśmy po przerwie. O ile strzał Wojciecha Słomki z 50 minuty nieznacznie minął poprzeczkę, to sześć minut później jego dośrodkowanie z rzutu rożnego trafiło na głowę Lucjana Klisiewicza, który zgrał ją na dalszy słupek, a tam niepilnowany Arkadiusz Kasperkiewicz dołożył nogą i pokonał Macieja Gostomskiego. Nie popisał się bramkarz Stali kilka minut później, gdy „wypluł” przed siebie mocne podanie Daniela Pietraszkiewicza, a z prezentu skorzystał Marcin Urynowicz.

Równie fatalnie, co bramkarz, w 65 minucie we własnym polu karnym zachował się Israel Puerto, który równo z murawą wyciął będącego na wolnej pozycji Jewgienija Szykawkę. Do piłki podszedł Biernat – tym razem już VAR mu tej okazji nie zabrał... – i pewnym uderzeniem doprowadził do remisu. W końcówce oba zespoły zdawały się szanować punkty, ale nieznaczną przewagę miało Podbeskidzie. Goście ambitniej i do samego końca szukali zwycięskiej bramki. Najbliżej jej był Klisiewicz, ale w 80 minucie niecelnie uderzał na bramkę Stali.

(gru)

            OCENA MECZU ⭐

◼ Stal Mielec - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:3 (3:0)
1:0
- Gmur, 3 min, 2:0 - Kruszelnicki, 10 min, 3:0 - Getinger, 21 min, 3:1 - Kasperkiewicz, 56 min, 3:2 - Urynowicz, 62 min, 3:3 - Biernat, 65 min (karny)
STAL: Gostomski - Kukułowicz, Kwiecień, Puerto, Getinger - Kruszelnicki (69. Oure), Gerbowski (83. Kościelny), Wlazło, Gmur (69. Niedźwiedź) - Cebula (60. Domański), Odolak (83. Sommerfeld). Trener Damian SKIBA.

PODBESKIDZIE: Forenc - Sochań, Biernat, Gach (46. Kasperkiewicz) - Sitek (46. Pietraszkiewicz), Urynowicz, Takać (46. Słomka), Sewerzyński, Kolanko (73. Martosz) - Klisiewicz, Tomczyk (59. Szykawka). Trener Marcin WŁODARSKI.

Sędziował Paweł Horożaniecki (Żary). Widzów 4049. Żółte kartki: Getinger, Puerto, Domański - Tomczyk, Klisiewicz.



Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się