Gorące lato

W klubach najlepszej ligi Starego Kontynentu rekordowe wydatki i wielkie powroty z NBA.

Jonas Valanciunas po 14 latach na parkietach NBA wraca do Europy. Fot. Stephen Lew-USA TODAY Sports/SIPA USA / Press Focus

EUROLIGA

Letnie okienko transferowe przyniosło prawdziwe trzęsienie ziemi na europejskim rynku. Kluby wydały rekordowe sumy, a hity objęły zarówno powroty wielkich gwiazd z Ameryki, jak i spektakularne przenosiny pomiędzy bezpośrednimi rywalami z kontynentalnego podwórka.

Przez Wielką Wodę

Jeden z najbardziej spektakularnych ruchów lata to sprowadzenie do Aten Guerschona Yabusele. Francuski silny skrzydłowy opuścił NBA, aby podpisać 3-letni kontrakt z mistrzem Euroligi. Panathinaikosem. Według doniesień greckich mediów Francuz zarobi w tym czasie gwarantowane 12 milionów euro. Dodatkowo klub z Aten musiał zapłacić 650 tysięcy euro odstępnego jego byłemu europejskiemu pracodawcy, Realowi Madryt. W minionym sezonie Yabusele grał najpierw w New York Knicks, a potem w Chicago Bulls. W Wietrznym Mieście odnalazł się znacznie lepiej, stając się ważną postacią drużyny i zdobywając średnio 10 punktów oraz 5,7 zbiórki na mecz.

Kluby z Euroligi od dawna polowały na Jonasa Valanciunasa. Przed rokiem chciał go ściągnąć do siebie Panathinaikos. Umowa na 12 milionów euro była na stole, a w kulisach mówiło się, że wszystko jest dogadane. Wtedy jednak do gry wkroczyli szefowie Denver Nuggets, zamykając przed Litwinem furtkę. Teraz już się udało! Litewski środkowy po 14 latach spędzonych na parkietach NBA zdecydował się na powrót do ojczyzny, podpisując dwuletni kontrakt z Żalgirisem. Umowa gwarantuje mu zarobki na poziomie 2,5 miliona euro rocznie. Dzięki temu litewski środkowy stał się jednym z najlepiej opłacanych zawodników w całej Eurolidze. Co ciekawe, oprócz pensji z Kowna, koszykarz otrzyma w nadchodzącym sezonie także 2 miliony dolarów od swojego poprzedniego klubu, Denver Nuggets, który przed zwolnieniem musiał wypłacić mu część gwarantowanej umowy z NBA.

Ofensywa Anadolu

Kierunek z NBA do Euroligi wybrał też Dario Sarić. Zagra w Anadolu Efes Stambuł. Chorwacki podkoszowy wraca do klubu, w którym wypłynął na szerokie wody przed wyjazdem za ocean. Sarić po prawie dekadzie na parkietach NBA podpisał dwuletnią umowę (z opcją przedłużenia). Dokładna kwota nie została ujawniona przez klub (co jest standardem w Turcji), jednak według doniesień europejskich insiderów jego roczna pensja oscyluje wokół 2-2,5 miliona euro, co plasuje go w czołówce płac.

Amerykanin Mike James także zagra w Stambule! Jego kontrakt z Anadolu stał się jednym z najgłośniejszych wydarzeń na europejskim rynku. Najlepszy strzelec w historii Euroligi zdecydował się opuścić AS Monaco po wygaśnięciu umowy i związał się z Efesem umową w systemie 1+1 (rok gwarantowany z opcją przedłużenia na kolejny sezon). W Stambule ma być następcą Shane'a Larkina, przejmując rolę absolutnego lidera obwodu pod wodzą trenera Pablo Laso. Na miejscu spotka też starych znajomych z Monaco – Jordana Loyda oraz Matthew Strazela.

Polak w dobrym towarzystwie

Rewolucję w składach przeprowadziły czołowe kluby w Hiszpanii. Real opuścił jeden z liderów – Mario Hezonja zagra w USA, w Cleveland Cavaliers. Królewskich objął nowy szkoleniowiec – Pedro Martinez, który podpisał kontrakt do 2029 roku, a trafił do Madrytu bezpośrednio po historycznym sezonie w Valencia Basket, z którą sensacyjnie awansował do Final Four Euroligi i zdobył nagrodę dla najlepszego trenera rozgrywek. Po zaledwie rocznej próbie podbicia NBA (Atlanta Hawks) do Madrytu powrócił 22-letni silny skrzydłowy, Eli Ndiaye. Podpisał dwuletni kontrakt z Realem, z którym w 2023 roku świętował już mistrzostwo Euroligi.

Duża przebudowa także w Barcelonie. Nowym trenerem został Aleksander Sekulić. Słoweniec podpisał kontrakt do 2028 roku. Z klubem rozstała się większość dotychczasowych liderów, m.in. Tomas Satoransky, Will Clyburn, Nicolas Laprovittola oraz Juani Marcos. W zamian pojawili się amerykańscy rozgrywający i obrońcy – Justin Robinson (do 2028), Umoja Gibson (do 2028) oraz skrzydłowy Tyrese Martin (do 2027). Z Malagi ściągnięto Aleksandra Balcerowskiego, który w nadchodzącym sezonie będzie naszym jedynakiem w Eurolidze. Pojawił się też Josh Nebo – potężny środkowy (ostatnio grał w Mediolanie) podpisał kontrakt do 2029 roku, stając się nowym filarem pod koszem klubu z Katalonii.

Rozgrywki Euroligi startują za nieco ponad miesiąc, w czwartek, 24 września.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się