Gol i dwie asysty

Były gracz Realu, Mariano Diaz, zachwycił kibiców Deportivo Alaves.

Mariano Diaz (z lewej) przypomniał o sobie hiszpańskim fanom. Fot. PAP/EPA

HISZPANIA

Z uwagi na krótką przerwę między ostatnimi meczami mistrzostw świata a startem sezonu w La Lidze wiele meczów zostało odwołanych, ponieważ medaliści mundialu z Realu Madryt, Barcelony i Betisu późno wrócili do klubów. W miniony weekend rozegrano zaledwie cztery spotkania w Primera Division. W premierowym starciu Deportivo Alaves podejmowało Getafe. Gospodarze doskonale rozpoczęli sezon - wygrali 3:0. Jak do tego doszło? Przede wszystkim pomógł w tym rywal, Kiko Femenia, który już w 42 min zobaczył czerwoną kartkę. Dportivo z tego skorzystało i w drugiej połowie było bezlitosne. Wśród strzelców bramek wyróżnić należy Mariano Diaza, który ostatnio zniknął z radarów. Dominikańczyk przez lata był zawodnikiem Realu Madryt. Najlepszy sezon w  karierze przeżył jednak w Olympique’u Lyon, gdy w 34 meczach Ligue 1 zdobył 18 bramek. Gdy powrócił do Królewskich, takiego sezonu nie powtórzył. W Realu przez lata się nie przebił, więc przeniósł się do Sevilli, ale tam gola nie zdobył, a później trafił do Alavesu, gdzie gra od poprzedniego sezonu. Dopiero teraz zdobył pierwszego gola w barwach tego klubu. Co więcej, w rywalizacji z Getafe zaliczył też dwie asysty! Tym samym przerwał szokującą jak dla napastnika passę czterech sezonów z rzędu bez gola i asysty w lidze.

Silny beniaminek

Nie najgorzej rozpoczął sezon beniaminek Racing Santander. Na jego teren przyjechał Villarreal, który przecież w poprzednim sezonie zajął trzecie miejsce, ustępując tylko Barcelonie i Realowi. Mimo że Żółta Łódź Podwodna była oczywistym faworytem starcia, gospodarze postawili wysoko poprzeczkę. Już w pierwszej połowie zdobyli dwie bramki. Problem w tym, że nie byli w stanie utrzymać prowadzenia. Jeszcze przed zejściem do szatni stracili dwa gole i zremisowali. W Santanderze mimo wszystko taki wynik z brązowym medalistą mistrzostw Hiszpanii z zeszłego sezonu braliby w ciemno. Czy mamy do czynienia z nową rewelacją w lidze hiszpańskiej?

Nowy Biało-czerwony

Dziś możemy być świadkami debiutu Polaka, Brighta Ede, w Primera Division. Podczas letniego okna transferowego defensor zamienił Motor Lublin na Deportivo A Coruna, kolejnego beniaminka na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Ede w Lublinie od trenera Mateusza Stolarskiego regularnych szans nie otrzymywał, ale w Hiszpanii od razu stał się ważnym elementem drużyny i grał sporo w meczach sparingowych. W poprzednim tygodniu przez 45 minut grał przeciwko Realowi Madryt (0:1). Dziś Deportivo zagra z Elche, a dla Polaka może to być szansa na oficjalny debiut.

Kacper Janoszka

 

LA LIGA

Deportivo Alaves – Getafe 3:0 (0:0)

1:0 – Tenaglia (73), 2:0 – M. Diaz (90+1), 3:0 – M. Rodriguez (90+4)

Sevilla – Rayo Vallecano 2:1 (0:1)

0:1 – A. Garcia (4), 1:1 – Guridi (52, karny), 2:1 – P. Fernandez (90+7, karny)

Racing Santander – Villarreal 2:2 (2:2)

1:0 – Martin (21, karny), 2:0 – S. Martinez (34), 2:1 – Gueye (45), 2:2 – Pepe (45+1)

Espanyol – Levante 3:0 (2:0)

1:0 – R. Fernandez (5), 2:0 – R. Fernandez (40), 3:0 – Dolan (80)

 

 

1. Alaves            1            3            3:0

Espanyol            1            3            3:0

3. Sevilla             1            3            2:1

4. Santander     1            1            2:2

Villarreal            1            1            2:2

6. Rayo 1            0            1:2

7. Getafe            1            0            0:3

Levante              1            0            0:3


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się