Gdzie się podziali ci napastnicy?
Przed spotkaniem z FC Thun trener Niels Frederiksen ma potężny ból głowy.
Daniel Hakans ponownie się sprawdzi jako napastnik? Fot. Przemysław Szyszka/PressFocus
Za Poznaniakami tygodniowa przerwa, ponieważ w klubie zdecydowano się przełożyć ligowe spotkanie z Wisłą Płock. W poprzedni czwartek wygrali 5:0 w rewanżu z KI Klaksvik i otworzyli przed sobą szansę na awans do Ligi Europy. Byłby to progres sportowy i finansowy w porównaniu do dwóch poprzednich sezonów, w których Kolejorz grał w Lidze Konferencji. Sprawa jest jednak jasna – najpierw trzeba pokonać mistrza Szwajcarii, FC Thun.
Pachnie amatorką
Nie będzie to jednak łatwe, patrząc na sytuację kadrową Lecha. Sezon na dobre się jeszcze nie rozkręcił, a trener Niels Frederiksen dosłownie musi łatać dziury. Spowodowane jest to kontuzjami i… wizami. Urazy leczą Filip Jagiełło, Leo Bengtsson i Joao Moutinho. Do ich grona po meczu na Wyspach Owczych dołączył Mikael Ishak, który pauzować ma przez około trzy tygodnie.
Z kolei Yannick Agnero i Terry Yegbe polecieli do Afryki załatwiać wspomniane wizy pracownicze i… utknęli. Ten drugi brał udział w porannym treningu w środę, Iworyjczyk zaś miał dotrzeć dopiero na wieczorną sesję. – Nie widziałem Yannicka od 10 dni, ale powiedziano mi, że on żyje – zażartował Frederiksen na konferencji przedmeczowej.
Można się jedynie zastanawiać, dlaczego klub nie kazał piłkarzom załatwić tych spraw w przerwie między sezonami… Pachnie amatorką mistrzów Polski i dużym niedopatrzeniem.
Rozwiązanie tymczasowe
Obaj piłkarze niemal na pewno nie wybiegną w podstawowej jedenastce. – Nie zdradzę, ile rozegrają minut, ale znajdą się w kadrze meczowej. Musimy zastanowić się nad tym, przez ile czasu będą mogli zagrać po 10 dniach nieobecności – przyznał trener Kolejorza. Zatem 55-latek musi szukać rozwiązań w ataku. W kadrze został mu… jeden snajper – 18-letni Wojciech Szymczak, który nie zadebiutował nawet w pierwszej drużynie. W obwodzie powinien być jeszcze Kamil Jakóbczyk. Powinien, ponieważ rodowity Krakowianin bierze udział w treningach, ale nie znajduje się w kadrze.
Po zejściu Ishaka Kolejorz mecz z Klaksvik kończył z Danielem Hakansiem jako fałszywą dziewiątką. Fin nieźle sobie poradził i strzelił jednego z goli. – Grałem też już wcześniej jako napastnik i jeśli trener tak zadecyduje, to mogę jutro wystąpić na tej pozycji – zaznaczył 25-latek na konferencji przed starciem z Thun. Kto zatem zagra? – Jutro zobaczycie, kto wystąpi na pozycji napastnika – powiedział krótko Frederiksen.
Jednak wśród strat są i zyski. Te dotyczą jednak środka pola. Zgłoszony do rozgrywek został Gustav Berggren, który przed tygodniem podpisał kontrakt z poznańskim klubem. Szwed jest dobrze znany ze swoich występów w Rakowie . Pamięta o tym sam Frederiksen. – Nienawidziłem rywalizacji z tym zawodnikiem w środku pola, bo to bardzo dobry piłkarz. Dobrze rozumie grę, umie wiele zrobić z piłką i jeszcze jest mocny w pressingu – komplementował nowy nabytek Duńczyk, który musi teraz wydobyć z niego pełnię możliwości. 28-latek jest gotowy do gry.
Miłosz Cebo
NIE PRZEGAP!
Liga Europy - IV runda eliminacji◼ Lech Poznań – FC Thun
Czwartek, 19.00 – TVP Sport
