Gabriel Jesus w szoku
Nowy napastnik Barcelony z trybun oglądał, jak w roli snajpera znakomicie spisuje się Raphinha.
Czy po meczu z Rayo Brazylijczyk był tak samo uśmiechnięty, jak w momencie, gdy wyszedł z lotniska w Barcelonie? Fot. PAP / EPA
HISZPANIA
W poniedziałek w Barcelonie wylądował jej nowy napastnik Gabriel Jesus, który w poprzednich sezonach występował w Arsenalu. Gdy jednak z trybun oglądał wieczorny mecz Dumy Katalonii z Rayo Vallecano (5:2), mógł się przerazić. W teorii Blaugrana w letnim oknie transferowym straciła Roberta Lewandowskiego i Ferrana Torresa, przez co nie ma w składzie typowego snajpera. W praktyce znakomicie tę lukę wypełnia Raphinha, którego w Hiszpanii już przestano nazywać „fałszywą dziewiatką”, a przypisano mu już rolę zwykłej, standardowej „dziewiątki”. Brazylijczyk w każdym dotychczasowym meczu ligowym trafiał do siatki, dzięki czemu już zdobył pięć goli. Dwa z nich strzelił przeciwko Rayo. – Spodziewałem się tego, że tak będzie sobie radził. Raphinha to fantastyczny piłkarz, jeden z najlepszych na świecie. Mam szczęście, że jest w moim zespole. Jest kapitanem, co też dobrze na niego wpływa. Daje nam to, czego potrzebujemy – podkreślił po starciu z ekipą z Puente de Vallecas trener Barcelony Hansi Flick.
Gabriel Jesus dopiero wrócił po kontuzji, ale podkreśla, że z jego zdrowiem jest wszystko w porządku. Czy to oznacza, że od razu wskoczy do składu, a Raphinha wróci na skrzydło? Sprawa nie jest taka prosta, bo nie tylko Raphinha radzi sobie świetnie jako snajper, ale przy okazji Anthony Gordon, który zastępuje go na lewej stronie boiska, także rozegrał znakomitespotkanie przeciwko Rayo. Gabriel Jesus będzie musiał sporo się napracować, żeby znaleźć dla siebie miejsce w składzie Barcy.
Ogołocił Real
Alvaro Arbeloa to były piłkarz Realu, który po zakończonej karierze został trenerem i przeszedł przez wszystkie szczeble akademii klubu, aż zimą bieżącego roku został opiekunem pierwszej drużyny Królewskich. Latem zdecydowano się nie przedłużać jego przygody, a on sam zdecydował się na przenosiny do Anglii. Podpisał kontrakt z Fulham i… zaczął ogołacać akademię Realu z zawodników, których dobrze znał. Najpierw podpisał kontrakt z Gonzalo Garcią, napastnikiem, który całkiem nieźle prezentował się w barwach Królewskich, ale nie miał szans na regularną grę. Tego samego dnia Fulham kupiło z Realu także Cesara Palaciosa, który głównie występował w rezerwach.
Kolejny „swój”
We wtorek Arbeloa sprowadził do Anglii kolejnego swojego byłego podopiecznego, pomocnika Manuela Angela, który także grywał głównie na trzecim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii, w drugiej drużynie Królewskich. Arbeloa do sprowadzonych wcześniej Garcii i Palaciosa ma spore zaufanie, bo obaj w dwóch pierwszych meczach sezonu Premier League zagrali w pierwszym składzie. Czy Manuel Angel także zrobi błyskawiczny przeskok z trzeciej ligi hiszpańskiej na najwyższy poziom rozgrywkowy w Anglii? Real zachował prawo pierwokupu zawodnika i zapewnił sobie 50 proc. zysków od ewentualnej sprzedaży pomocnika do innego klubu. Królewscy – choć tracą wychowanków – zapewne nie są szczególnie załamani, bo na sprzedaży Garcii i Palaciosa zarobili 50 milionów euro. Nie wiadomo, ile Fulham zapłaciło za Manuela Angela, ale na pewno nie odszedł do Anglii za darmo. Tym samym Królewscy zyskali na zawodnikach, którzy nie byli szczególnie łakomymi kąskami na miejscowym rynku.
(kaj)
La Liga
Czwartek, 3 września, godz. 21.00
◼ Real Sociedad - Celta
|
1. Barcelona |
3 |
9 |
12:2 |
|
2. Real M. |
3 |
9 |
10:2 |
|
3. Atletico |
3 |
7 |
7:3 |
|
4. Alaves |
3 |
7 |
5:1 |
|
5. Osasuna |
3 |
7 |
3:1 |
|
6. Sevilla |
3 |
6 |
6:5 |
|
7. Betis |
3 |
6 |
4:5 |
|
8. A Coruna |
3 |
5 |
5:3 |
|
9. Santander |
3 |
4 |
5:5 |
|
10. Levante |
3 |
4 |
5:5 |
|
11. Espanyol |
3 |
3 |
5:4 |
|
12. Athletic |
3 |
3 |
3:5 |
|
13. Sociedad |
3 |
3 |
3:6 |
|
14. Getafe |
3 |
3 |
1:4 |
|
15. Villarreal |
3 |
2 |
4:5 |
|
16. Celta |
3 |
1 |
1:4 |
|
Valencia |
3 |
1 |
1:4 |
|
18. Rayo |
3 |
1 |
4:8 |
|
19. Elche |
3 |
1 |
3:9 |
|
20. Malaga |
3 |
1 |
1:7 |
1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 – spadek
