Furia nie była potrzebna

Jeśli umiesz stłamsić ofensywny potencjał Francji, zasługujesz na finał mistrzostw świata. Hiszpanio, został jeszcze jeden krok!

Mina Pedro Porro nie wymaga dodatkowego komentarza. To on rządzi w tym kurniku! Fot. PAP / EPA

Od samego początku atmosfera w Dallas była taka, że można było ją kroić nożem. Widać to było po piłkarzach, którzy choć reprezentują najlepsze kluby w tej części Drogi Mlecznej, to nie uchylali się od prostych pomyłek i zaskakujących wręcz strat. Emocje udzieliły się też sędziemu Ivanowi Bartonowi z Salwadoru, który w 10 minucie wstrzymał wykonanie hiszpańskiego rzutu wolnego, bo... zapomniał „szpreja” do kreślenia linii na murawie.

Karny Lucas

Intensywność meczu była duża, a oglądało się go dobrze, choć piłkarze nie stwarzali zbyt wielu sytuacji podbramkowych. Szybko stało się jasne, że decydować będą drobne rzeczy, pomyłki, decyzje. Jeszcze przed przerwą na nawodnienie i reklamy telewizyjne podpisał się pod tym lewy obrońca Francji Lucas Digne. Zapatrzył się jak sroka w gnat na wysoko podbitą (przez siebie samego) piłkę i chcąc wyekspediować ją jak najdalej od własnego pola karnego, kopnął w jego obrębie Lamine'a Yamala. Karny był ewidentny, tak jak ewidentnie pewnie, w starym stylu, tj. bez kombinowania, wykonał go Mikel Oyarzabal. Jakby złych wiadomości dla Trójkolorowych było mało, to chwilę potem boisko z – najpewniej – kontuzją mięśniową musiał opuścić William Saliba, którego zastąpił Maxence Lacroix. 

Nie było jednak tak, że Hiszpanom sprzyjały tylko i wyłącznie los oraz gapiostwo Digne'a. Mistrzowie Europy – godni tego miana – wykonywali bowiem kawał znakomitej roboty w defensywie. Francuzi mieli kilka momentów z większą przestrzenią do rozegrania szybkiej akcji, gdy mogli wykorzystać jednego ze swoich ofensywnych TGV, lecz La Furia Roja ów furię zamieniała w koncentrację i z pełną konsekwencją przerywała te akcje. A w razie czego daleko poza polem karnym ujawniał się bramkarz Unai Simon.

Predestynowany do słabości

Ustępujący po mundialu francuski selekcjoner Didier Deschamps w przerwie zdjął z boiska Adriena Rabiota, który grał naprawdę dobrze, ale już od 9 minuty był naznaczony żółtą kartką, a parę razy „prosił się” o drugą. Był to pewien problem, bo całościowo – i to patrząc już przez pryzmat 90 minut – lepiej prezentował się hiszpański środek pola. Iberyjczycy grali blisko siebie, ciasno, odcinali linie podań prostopadłych, pilnowali Michaela Olise i Ousmane'a Dembele, którzy swoją grą stanowią często pewnego rodzaju przedsionek do popisów Kyliana Mbappe. Obrona – tym imponowała Hiszpania, ale jak wiadomo, najlepszą jej formą jest atak, a czasami w piłce nożnej najlepsza jest prostota. Udowodnił to... prawy defensor Pedro Porro. 

Zagrał niby zwykłą „klepkę” z Danim Olmo, niby tylko ruszył przed siebie, niby wbiegł w pole karne – ale nie było wokół niego nikogo. Zdrzemnęli się o ułamek sekundy Lacroix i Digne, więc zawodnik Tottenhamu – który przez cały sezon drżał o utrzymanie w Premier League! – pewnie wpakował piłkę do siatki. Akurat on; akurat Porro, którego niektórzy nazywają reprezentacyjnym pechowcem i którego wskazywano jako najsłabsze ogniwo hiszpańskiej defensywy. Nic bardziej mylnego!

Zawodzące gwiazdy

Francja wpadła w poważne tarapaty, a te mogły być jeszcze poważniejsze, ale strzelający na 3:0 Yamal był na spalonym. Wicemistrzowie świata nie potrafili na poważnie zagrozić rywalom, zawodzili ich dotychczasowi liderzy, największe gwiazdy. Mająca korzystny wynik La Furia Roja złapała zaś  gigantyczną pewność siebie i choć nie można było odmówić Francuzom ambicji i chęci, to Hiszpania podkreśliła, dlaczego na tym mundialu straciła do tej pory tylko jedną bramkę!

Piotr Tubacki

OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐

◼ Francja – Hiszpania 0:2 (0:1)

0:1 – Oyarzabal, 22 min (karny), 0:2 – Porro, 58 min

FRANCJA: Maignan – Kounde, Upamecano, Saliba (30. Lacroix), (72. T. Hernandez) – Tchouameni, Rabiot (46. Kone) – Dembele, Olise (72. Cherki), Barcola (57. Doue) – Mbappe. Trener Didier DESCHAMPS.

HISZPANIA: Simon – Porro (84. Llorente), Cubarsi, Laporte, Cucurella – Rodri, Ruiz (78. Pedri) – Yamal, Olmo (78. Merino), Baena (84. Williams) – Oyarzabal (74. Torres). Trener Luis DE LA FUENTE.

Sędziował Ivan Barton (Salwador). Widzów 70 176. Żółte kartki: Rabiot, Mbappe – Cucurella.

Piłkarz meczu – Pedro PORRO.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się