Europa kontra Ameryka
ZAPISKI AMERYKAŃSKIE (17)
Jedni z bohaterów XXIII MŚ - bramkarz Cabo Verde, Vozinha, i kapitan mistrzów świata, Lionel Messi. Fot. Ronald Wittek PAP/EPA
Ledwo skończyła się faza 1/16 finału, a już znamy pierwszych ćwierćfinalistów! W czołowej szesnastce XXIII MŚ znalazło się 7 reprezentacji europejskich i tyleż samo z obu Ameryk. Stawkę uzupełniła dwójka z Afryki Północnej - czwarte na poprzednim mundialu Maroko i Egipt, najbardziej utytułowana drużyna na Czarnym Kontynencie, która po mistrzostwo sięgała tam siedem razy, a teraz po raz pierwszy gra w fazie pucharowej. We wtorek Faraonowie zmierzą się z Argentyną.
Czy trwający mundial będzie wyłącznie rozgrywką pomiędzy Starym Kontynentem a Ameryką - raczej jej południową częścią niż północną? Niekoniecznie tak musi być, choć wśród głównych faworytów są Francja, Hiszpania, Argentyna i Brazylia, ale są inni, którzy mogą solidnie namieszać, jak wspomniane Maroko. Zresztą kiedy za oceanem rozmawiam z dziennikarzami, to wielu z nich jest pod wrażeniem gry Lwów Atlasu. Marokańczycy w ćwierćfinale zmierzą się w hicie z Francją, z którą w grudniu 2022 przegrali w półfinale katarskiego mundialu 0:2. Teraz niekoniecznie tak musi być, choć siła rażenia Trójkolorowych jest niebywała, a nie zachwiał jej nawet mecz z niewygodnym Paragwajem...
Na pierwszym amerykańskim mundialu w 1994 roku podział ekip w czołowej szesnastce był bardziej klarowny i korzystniejszy dla Europy, bo wprowadziła tam aż 10 swoich przedstawicieli, z Bułgarią Christo Stoiczkowa i Rumunią wspaniałego wtedy Gheorge Hagiego na czele. Do tego było czterech przedstawicieli obu Ameryk (Brazylia, Argentyna, Meksyk, USA) i po jednym z Afryki (Nigeria) i Azji (Arabia Saudyjska). Ten ostatni kontynent jest największym przegranym, bo na drugim amerykańskim mundialu nie zaistniał. Azja nie ma już żadnego reprezentanta, a jej ostatni, Australia, która gra w azjatyckiej strefie od 20 lat, w walce o „16” nie dała rady Egiptowi.
W 1994 roku mistrzem została Brazylia, przed Włochami, Szwecją i Bułgarią. Teraz jest inne rozdanie, ale niespodzianki i sensacyjne rozstrzygnięcia są całkiem możliwe...
Michał Zichlarz
