Emocje jak na mundialu
Na Kalinowych Polach rozegrano trzecią tegoroczną edycję 5 Stars Junior Cup by Adrian Meronk. O medale i sławę w bardzo wymagających warunkach pogodowych walczyło aż 123 uczestników. Nie zabrakło zaciekłej dogrywki.
Emocje w Kalinowych Polach sięgnęły zenitu. Zdjęcia Marek Darnikowski
Juniorzy i juniorki zmagali się nie tylko z trudnym i długim polem - sporo kłopotów przysporzył im też silny wiatr. Od samego początku przycisnął Szwed Lukas Gunnebrant, wysuwając się na czoło w klasyfikacji WAGR.
Szwed przycisnął
Mimo naprawdę niełatwych warunków, gość z Trummenas Golfklub zdołał zagrać rundę na par pola. Tuż za nim był reprezentant gospodarzy Filip Nowak ze stratą uderzenia. Kolejne pozycje okupowali Viet Nguyen i Szymon Otrocki z 75 oraz Marcin Bogusz z 76. Wśród dziewcząt prowadziła Litwinka Evita Babraityte, która zanotowała 78 uderzeń. Tuż za nią była Aleksandra Buczkowska, a kolejne miejsce - ze stratą dwóch uderzeń do liderki - zajmowały Blanca Libera i Hanna Szermach. Druga runda nie zmieniła czołówki klasyfikacji chłopców. Lukas znów grał jak dobrze naoliwiony robot, powtarzając wynik z pierwszego dnia. Zaszalał Viet Nguyena, który popisał się wynikiem dnia 71 i zredukował stratę do Szweda do dwóch strzałów. Z impetem kontratakował Jan Pyla z Kraków Valley, poprawiając swój rezultat o… 8 uderzeń. Wśród dziewcząt pojawiła się nowa liderka - na prowadzenie wysforowała się Ola Buczkowska z Black Water. Strzał straty miała do niej Hanna Szermach z Wrocław Golf Club. Babraityte po rundzie 83 spadła dość boleśnie w klasyfikacji.
Lubi prowadzić
Finałowa środa oznaczała kolejne spektakularne zwroty akcji. O najlepszy rezultat turniejowy pokusił się Marcin Bogusz z Armady, który wycisnął w środę -2. Gunnebrant i Nguyen ponownie zagrali rundy na par, ale wypracowywana przez Szweda przewaga pozwoliła mu zwyciężyć w klasyfikacji WAGR z dwoma uderzeniami przewagi nad reprezentującym Open Golf Club, Nguyenem. Gunnebrant był najlepszy również w kategorii U-25, wyprzedzając Marcina Bogusza i Kamila Sikorę. W kategorii U18 chłopców pewne zwycięstwo odniósł Viet Nguyen, który ubiegł Jana Pylę oraz Iwo Czerkawskiego.
- To mój czwarty turniej z cyklu 5 Stars Junior Cup i drugi występ na Kalinowych Polach. Grało się bardzo trudno przez wiatr, który zmieniał kierunek niemal cały czas. Kluczowe było utrzymywanie piłki w grze i dobre uderzenia ironami. W finałowej rundzie czułem presję rywali, ale zdecydowanie wolę prowadzić niż gonić. Na pierwszym dołku zagrałem agresywnie i to nadało ton całej rundzie - powiedział Lukas.
Walka o kartę na Rosę
Jan Pyla - jeden z pięciu beneficjentów stypendium sportowego Igi Świątek - już ostrzy sobie zęby na kolejny turniej 5 Stars, który rozstrzygnie, kto wywalczy zaproszenie na turniej HotelPlanner Tour - Rosa Challenge Tour, rozgrywany na początku września w Konopiskach pod Częstochową. - 5 Stars Junior Cup na Kalinowych Polach jak zawsze przebiegł w bardzo pozytywnej atmosferze. Organizacja była bardzo dobra. Świetne wrażenie zrobiła na mnie praca greenkeeperów, którzy zadbali o równe i sprawiedliwe greeny na czas turnieju. Grałem na sporym zmęczeniu, wynikającym ze startu w mistrzostwach Europy w Grecji, na których po raz pierwszy awansowaliśmy do dywizji pierwszej. Golf nie był łatwy w tym tygodniu, a moja gra od tee do greenu pozostawiała dużo do życzenia. Na takim polu jak Kalinowe, gdzie dobry ballstriking i utrzymywanie piłki w grze są kluczowe, było to niewybaczalne. Za to bardzo pozytywnym akcentem była runda druga, którą zagrałem na -1, dzięki czemu ostatniego dnia wróciłem do finałowej grupy. Teraz skupiam się na regeneracji przed następnymi startami, takimi jak: mistrzostwa Polski juniorów, R&A Boys Amateur oraz 5 Stars na Karolince, na którym rozstrzygnie się walka o kartę na Rosa Challenge Tour.
Idzie w ślady taty
Iwo Czerkawski połknął bakcyla golfa w stopniu niemal takim samym jak jego tata - Mariusz. Najbardziej utytułowany polski hokeista po zakończeniu kariery zawodowego sportowca oddał się całym sobą błyskotliwej karierze golfisty amatora, siejąc postrach w rywalizacji seniorskiej. Iwo był bardzo zadowolony, jak dobrze potrafi się koncentrować w kluczowych momentach turnieju. - 5 Stars w Kalinowych Polach był dla mnie ważnym doświadczeniem. Zająłem 3. miejsce w kategorii U-18, z czego bardzo się cieszę. Oczywiście zawsze walczę o zwycięstwo, ale brązowy medal szanuję i jest on dla mnie motywacją do dalszej pracy. Warunki nie były najłatwiejsze, przede wszystkim ze względu na silny i zmienny wiatr. Trzeba było dobrze dobierać kije, kontrolować lot piłki i zachować cierpliwość po trudniejszych uderzeniach. Pole było jednak świetnie przygotowane i grało się bardzo dobrze. To miejsce, z którego mam dobre wspomnienia. Mam tam również dobrych przyjaciół i zawsze chętnie tam wracam. W finale starałem się grać spokojnie i konsekwentnie. Nie wszystkie uderzenia wychodziły dokładnie tak, jak planowałem, ale do końca walczyłem o jak najlepszy wynik. Najbardziej zadowolony jestem z tego, że w trudniejszych momentach potrafiłem zachować koncentrację. Ten turniej pokazał mi również, nad jakimi elementami muszę jeszcze pracować. Każdy taki start daje mi nowe doświadczenie i uczy lepszego radzenia sobie z presją.
Dogrywka jakich mało
Potężne emocje towarzyszyły walce dziewcząt w kategorii U-25 i klasyfikacji WAGR. Ola Buczkowska i Hania Szermach przez trzy dni grały niemal identycznie. Po pierwszej rundzie dzieliło je jedno uderzenie, drugiego dnia obie zagrały rundy 75, a w finale Hania odbiła sobie jedno uderzenie straty z poniedziałku. No i trzeba było iść na dogrywkę - co oznacza niemal identyczny poziom emocji jak podczas rzutów karnych na mundialu. Żadna z rywalek ani myślała odpuścić, najpierw trzykrotnie pojedynkowano się na osiemnastce, a później przeniesiono rywalki na piętnastkę, gdzie dopiero za drugim podejściem udało się uzyskać rozstrzygnięcia i dopiero na piątym dodatkowym dołku lepsza okazała się Szermach!
- Grałyśmy bardzo podobnie. Jeśli jedna popełniała błąd, druga robiła to samo - relacjonowała triumfatorka. - O wszystkim zadecydowała koncentracja i zmęczenie po trzech dniach rywalizacji oraz pięciu dołkach dogrywki. Jestem zadowolona ze swojej gry. Najlepiej funkcjonowały tee shoty driverem, a dodatkowo - o dziwo - bardzo dobrze puttowałam, choć wcześniej z puttingiem nieco się męczyłam.
Nogi jak z waty
Ola Buczkowska walczyła w dogrywce jak lwica, mimo silnego wiatru i sporego stresu. - Turniej był jak zawsze świetnie przygotowany. Niestety, pogoda nam nie sprzyjała. Mimo prognozy zapowiadającej słoneczne dni, więcej było deszczu, mżawek i silnego wiatru. Drugą rundę zagrałam bardzo dobrze na +3, pierwsza i trzecia mogły być lepsze, wtedy nie doszłoby do dogrywki. Była to pierwsza dogrywka w moim 4-letnim życiu golfistki. Dopiero teraz poznałam, co znaczy stres. Nogi miałam jak z waty, ręce mi się trzęsły… Dogrywka na 18 dołku jest i stresująca, a jeszcze przy silnym wietrze, który może zabrać piłkę, wręcz nieprzewidywalna. Zagrałyśmy 3 dołki na osiemnastce bez rozstrzygnięcia, a następnie sędzia zdecydował, że będziemy grać piętnastkę par 3. Pierwsze wejście na piętnastkę zakończyło się remisem. Niestety, na drugim przejściu wylądowałam na skraju lasu po prawej stronie. Poprzednio lądowała tam Hania, która była w tym miejscu już drugi raz, bo zagrała tam na rundzie turniejowej i to ona lepiej poradziła sobie z tym niewdzięcznym położeniem. Dogrywka trwała ponad godzinę. Przegrać piąty dołek dogrywki to - jak komentuje Niepoważny Podcast Golfowy - prawie jak wygrać. Taki jest golf! Cieszę się, że zdobyłam nowe doświadczenie i wiem teraz, jakie to uczucie, gdy wszyscy patrzą i czekają na wynik.
Karolinka już czeka
W kategorii U-14 dziewcząt bezkonkurencyjna była Lena Szymańska. Drugie miejsce zajęła Maja Samsel, a trzecie Zofia Szermach. Wśród chłopców U-14 z dużą przewagą nad resztą stawki triumfował Krzysztof Bereszyński. Drugi był Adam Golimento, a trzeci Leon Weis. W kategorii U-12 chłopców królował Jan Styczek, przed Igorem Grendą i Olafem Nawrockim. W najmłodszej kategorii U-10 triumfowała Julia Jaworska, wyprzedzając Maksymiliana Kapałkę i Franciszka Jaźwickiego. W kategorii Stableford Netto, dla graczy z handicapem 36,1–54, wygrał Michał Tomolika. Drugie miejsce zajął Jan Gapiński, a trzecie Hania Nowak. Najbliższa odsłona cyklu 5 Stars Junior Cup by Adrian Meronk odbędzie się pod koniec sierpnia na polu Karolinka Golf Park. A pod koniec września na uczestników czeka finał we Wrocław Golf Club z udziałem samego maestro, Adriana Meronka.
Kasia Nieciak
Kibice dostali to, naco czekali...
Błysk w oku to podstawa.
Żadna z dziewczyn nie chciała dać za wygraną.
Cel: Champion of Champions
Po nie do końca idealnym uderzeniu można się nieco załamać...
Podium U-25
Z Kalinowych Pól przenosimy się do Karolinki.
