Eliminacyjna klapa
W sesji porannej spotkało nas kilka rozczarowań.
Paweł Fajdek, jako jedyny z naszych młociarzy, awansował do finału. Fot. PAP/EPA
Tylko Fajdek
Wojciech Nowicki, kapitan reprezentacji i obrońca tytułu mistrzowskiego z poprzedniej imprezy w Rzymie, miał problemy zdrowotne, jednak wydawało się, że już są za nim. Podczas eliminacji okazało się, że mistrz olimpijski z Tokio i multimedalista mistrzostw świata i Europy daleki jest optymalnej formy. Młociarz z Białegostoku wynikiem 74,49 i zajął 13. lokatę. Dwaj jego młodsi koledzy, Marcin Wrotyński i Dawid Piłat, rzucali jeszcze bliżej. Ten pierwszy osiągnął 72,90 i był 17., zaś ten drugi – 70,63 i został sklasyfikowany na 24. pozycji. Po konkursie Nowicki nie krył rozczarowania.
Paweł Fajdek, 5-krotny mistrz świata, w tym sezonie wrócił do dalekiego rzucania (82,09), ale w eliminacjach nie zdołał uzyskać minimum kwalifikacyjnego (79 m), jednak posłał młot na odległość 77,35 i zajął 5. miejsce. Najlepszy w eliminacjach był Ukrainiec, występujący w barwach Czech, Wołodymyr Myslywcuk – 79,61. - W eliminacjach zawsze jest wiele emocji i z mojej strony to już taki klasyk. Dopiero trzeci, ostatni rzut dał mi awans. Byłem za spokojny i nie mogłem się pobudzić. Szkoda że moim kolegom się nie powiodło i w finale będę osamotniony, ale zrobię jednak wszystko, by stanąć na podium. Fizycznie jestem przygotowany, ale szwankuje jeszcze technika - wyjawił Fajdek reporterowi TVP Sport.
Próba nerwów
* Konrad Bukowiecki, kulomiot rodem ze Szczytna, w tym roku pchnął na odległość 21,27, ale w konkursie eliminacyjnym wystawił nas na sporą próbę nerwów. W kole nie mógł odnaleźć techniki i ledwo pchnął w granicach 19 m. Dopiero w trzeciej, ostatniej próbie posłał kulę na odległość 19,82 i awansował do finału z 8. rezultatem. Po konkursie kręcił głową z niezadowolenia, bo zdaje sobie sprawę, że tylko rezultat w granicach 21 metrów daje szanse na wysokie miejsce. Szymon Mazur był o 6 cm gorszy i zajął 11. miejsce. Bezkonkurencyjny był Włoch Leonardo Fabbri – 21,29.
Spełnione zadanie
* Maksymilian Szwed, niezwykle utalentowany 23-letni biegacz na jedno okrążenie, ma wszelkie zadatki, by biegać w granicach 44,5 sek. Musi jednak nabrać doświadczenia, ale w eliminacjach pokazał się z niezłej strony. W swojej serii pobiegł odważnie i osiągnął 45,53. Ustąpił Węgrowi, Patikowi Simonowi Enyingowi – 44,87, oraz Portugalczykowi Omarowi Elkgabibowi – 45,49. W dwóch pozostałych seriach biegano znacznie wolniej, więc 400-metrowiec łódzkiego AZS-u awansował z trzecim czasem do półfinału, jednak by znaleźć się w finale trzeba będzie biegać znacznie szybciej.
* W biegu na 400 m przez płotki mieliśmy dwie przedstawicielki: Annę Gryc i Izabelę Smolińską. Obie w tym sezonie ustanowiły rekordy życiowe. Ta pierwsza „złamała” granicę 55 sek. (54,97), zaś druga osiągnęła 55,48. Liczyliśmy, że Gryc nie powinna mieć problemów z awansem, a tymczasem zupełnie się pogubiła i uzyskała 56,66 sek, plasując na 18. pozycji. Izabela Smolińska, płotkarka z Radomia, stanęła na wysokości zadania - biegła poprawnie technicznie i osiągnęła 55,91 sek. Zajęła 5. miejsce, zaś najlepsza w eliminacjach była Lena Pressler (Austria) – 54,97. - Po raz drugi awansowałam do półfinału mistrzostw Europy i z wyniku jestem zadowolona. By jednak znaleźć się w finale, trzeba pobiec znacznie szybciej i chyba nawet poprawa rekordu życiowego nie zagwarantuje w nim miejsca – mówiła przed kamerami TVP Sport.
Rozczarowanie
* Nie ukrywaliśmy, że tercet biegaczy na dwa okrążenia może sprawić miłą niespodziankę, a tymczasem jedynie Filip Ostrowski spełnił nasze oczekiwania i z trzecim czasem 1:45,35 awansował do półfinału. - Starałem się kontrolować przebieg wydarzeń na bieżni, by przypadkiem rywale mnie nie zamknęli. Taktyka przyniosła spodziewany efekt, ale trzeba będzie biegać szybciej – przyznał na mecie biegacz z Kwidzyna.
Natomiast Maciej Wyderka oraz Bartosz Kitliński kompletnie zawiedli. Ten pierwszy, biegacz katowickiego AZS-u AWF-u, w tym sezonie pokonał ten dystans poniżej 1:44,00, ale w poniedziałkowy poranek osłabł na ostatniej prostej, osiągnął 1:46,58 i zajął dopiero 17. miejsce. Z kolei Kitliński, aktualny mistrz kraju, był nieco lepszy – 1:46,45 i zajął 15. lokatę. - Nie potrafię biegać w takich turniejowych imprezach i po raz kolejny zawiodła mnie taktyka. Na 250 m przed metą wyglądało to obiecująco, ale potem spadłem na dalsze miejsce i na ostatniej prostej nie zdążyłem odrobić strat – powiedział mocno zawiedziony Kitliński.
* Piotr Tarkowski wynikiem 7,84 był 16. w eliminacjach skoku w dal.
* Zuzanna Maślana wynikiem 16,72 zajęła 16. miejsce w eliminacjach pchnięcia kulą. Do finału zabrakło jej 90 cm.
(sow)
Wtorek, 11 sierpnia
(5 FINAŁÓW)
11.33 - wzwyż M el. (Kołodziejski, Szczęsny)
11.35 - dysk M el. gr. A (ew. Rodziak)
11.45 - 400 m ppł K, półfinał (Smolińska)
12.15 - 100 m M, el. (Kopeć)
12.40 - 110 m ppł. M, eliminacje (Czykier)
13.00 - dysk M, el. gr. B (ew. Rodziak)
13.05 - 800 m K, el. (Formella, Wielgosz)
13.40 - 400 m ppł. M, el.
20.10 - młot M, (Fajdek)
20.25 - 5000 m K
21.16 - w dal M
22.30 - 100 m ppł. K (ew. Skrzyszowska)
22.47 - 100 m M (ew. Kopeć)
