Ekscytacja i szacunek

Dziś piłkarze GKS-u Katowice wyruszają w drogę do Żyliny, żeby jutro być w pełni gotowi na pierwszą odsłonę starcia w europejskich pucharach.

Czy po czwartkowym meczu trener Rafał Górak też będzie miał powody do radości? Fot. Kasia Dzierżyńska / Press Focus

GKS KATOWICE

Przed GKS-em Katowice ostatnie godziny przed wyjazdową rywalizacją z MSK Żylina. Drużyna Rafała Góraka dziś odbędzie ostatni trening i wyjedzie na Słowację. Tam spędzi jedną noc i już w czwartek o godzinie 20.30 wyjdzie na murawę, żeby rozegrać pierwszy od 23 lat mecz w europejskich pucharach.

Starcie z MSK Żylina jest bardzo korzystne dla kibiców z Katowic, przed którymi zaledwie dwugodzinna trasa samochodem na Słowację. Dla zespołu Rafała Góraka porażka Żyliny z Hajdukiem Split w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy (stąd starcie GieKSy ze słowacką drużyną) też była pewnym ułatwieniem organizacyjnym. – Pod względem logistycznym na pewno wynik dwumeczu Hajduk – MSK Żylina był dla nas pozytywny. Łatwiej nam jest dojechać na Słowację, tym bardziej że w niedzielę zagramy kolejny mecz w lidze, przeciwko Wiśle Kraków. Z tego punktu widzenia dobrze się stało. A jeżeli chodzi o czysto sportowe sprawy – w zeszłotygodniowym meczu były momenty, w których Hajduk był lepszy, ale były też takie, w których Żylina przejmowała inicjatywę – powiedział trener GKS-u Katowice, Rafał Górak. Szkoleniowiec Katowiczan w rozmowie ze „Sportem” przekazał, że przygotowania do meczu odbywały się w ramach znanej już procedury. – Do tego meczu przygotowywaliśmy się tak, jak do tych ekstraklasowych. Przeanalizowaliśmy rywala, przypatrywaliśmy się mu podczas ostatnich spotkań, byliśmy też w Żylinie na meczu. Nic nie wyszło poza nasze standardowe ramy – podkreślił opiekun GieKSy.

A jakie emocje towarzyszą trenerowi na kilkadziesiąt godzin przed debiutem w europejskich pucharach w roli szkoleniowca? Czuję totalną ekscytację i to jest dobre, tak ma być. Jest we mnie masa radości, ale odczuwam też szacunek dla rywala. Wszystko razem jest na takim poziomie emocji, jak w momencie, gdy byliśmy beniaminkiem ekstraklasy, czy gdy zaczynaliśmy drugi sezon na najwyższym szczeblu – stwierdził Górak. Nastroje w Katowicach przed powrotem na europejskie salony są więc znakomite. A jeśli zespół dobrze rozpocznie sezon na Słowacji, humory będą jeszcze lepsze.

Kacper Janoszka

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się