Dymisja na horyzoncie?
Kryzys w polskich kadrach koszykówki 3x3. Czekają nas zmiany...
Czy dni trenera Piotra Renkiela są policzone? Fot. Wojciech Szubartowski / PressFocus
Wyniki osiągnięte przez polskie reprezentacje podczas mistrzostw świata w Warszawie były wielkim rozczarowaniem. Polski Związek Koszykówki traktował ten turniej priorytetowo, a sami zawodnicy zapowiadali walkę o medale. Rzeczywistość zweryfikowała jednak te plany – koszykarki wygrały tylko jeden mecz i zajęły 16. miejsce, natomiast kadra męska przegrała wszystkie spotkania, kończąc rywalizację na 18. pozycji.
To jednak nie koniec słabych występów naszych reprezentacji. Męska kadra odpadła już w fazie grupowej kwalifikacji do mistrzostw Europy, ulegając reprezentacjom Turcji i Finlandii. Te kadry dopiero raczkują w baskecie 3x3, Finowie pokonując Polaków zaliczyli historyczne pierwsze zwycięstwo w meczu o stawkę! W efekcie Polaków zabraknie w turnieju finałowym mistrzostw Starego Kontynentu po raz czwarty z rzędu.
Zupełnie rozsypały się po warszawskim czempionacie nasze koszykarki. Zaliczyły po nim kilka kompromitujących wyników w prestiżowym turnieju Women's Series - we francuskim Egipcie Biało-czerwone zdeklasował Egipt (21:11), a w Bukareszcie podobne lanie powtórzyły Hiszpanki (21:11). Od czerwcowych mistrzostw pod Pałacem Kultury przegrywamy wszystko co jest do przegrania, co gorsza są to przegrane w bardzo kiepskim stylu.
Sytuację skomentował trener kadry mężczyzn, Piotr Renkiel. – To prawdopodobnie najgorszy rezultat w mojej karierze. Po raz pierwszy nie udało nam się wyjść z grupy, dlatego traktuję to również jako swoją osobistą porażkę – przyznał szkoleniowiec w rozmowie z portalem PZKosz.
Dodał jednak zaskakujące stwierdzenie w sprawie przyszłości: – W kontekście igrzysk w Los Angeles ten turniej nie miał takiego znaczenia. Mówiłem zawodnikom, że to, co zaczynamy teraz, to początek długiej drogi, by dostać się do upragnionej amerykańskiej ziemi.
Władze PZKosz długo milczały. Nikt nie zabierał głosu w sprawie katastrofy w naszym baskecie 3x3. Przy okazji konferencji prasowej w Krakowie zapytałem o to prezesa PZKosz. Szef federacji podkreślił, że związek nie jest zadowolony z obecnych rezultatów, ale sytuację obu reprezentacji należy rozdzielić.
- Nie ukrywam, że nie jesteśmy usatysfakcjonowani tymi rezultatami. Musimy jednak rozdzielić dwie kwestie. Przed reprezentacją kobiet we wrześniu bardzo ważny start – mistrzostwa Europy. To będzie dla dziewczyn ostateczny sprawdzian. Ostatnie turnieje mistrzowskie faktycznie nie poszły po naszej myśli - mówi Grzegorz Bachański.
Wszystko wskazuje na to, że PZKosz zajmie twarde stanowisko wobec sytuacji w męskim baskecie 3x3. - Jeśli chodzi o kadrę mężczyzn, jesteśmy umówieni na spotkanie z trenerem Piotrem Renkielem. Musimy dokonać głębokiej analizy, bo nasza gra w ostatnim czasie po prostu nie wyglądała dobrze - zapowiada szef federacji.
Spotkanie władz związku z trenerem Piotrem Renkielem ma odbyć się w najbliższych dniach.
(pp)
