Dwie kołyski dla trenera

Piotrowi Mrozkowi urodziły się wnuczka i córeczka, więc piłkarze z Łazisk Górnych mają dodatkową motywację przed inauguracją sezonu.

W nowym sezonie czwartoligowiec z Łazisk Górnych grać będzie bez Patryka Widucha (z lewej). Fot. Łukasz Sobala/ PressFocus

POLONIA ŁAZISKA GÓRNE

Swój 12. z rzędu sezon w 4. lidze śląskiej piłkarze Polonii Łaziska Górne rozpoczną w sobotę już o godzinie 10.00, podejmując KS Decor Bełk. Do inauguracji rozgrywek podopieczni Piotra Mrozka przystąpią podwójnie zmotywowani. Będą bowiem chcieli nie tylko pokazać się z jak najlepszej strony swoim kibicom, ale także wykonać gest kołyski po strzelonym golu i to dwukrotnie!

Szkoleniowiec Łaziszczan w letniej przerwie został bowiem najpierw dziadkiem, a następnie ojcem. 3 czerwca świętował przyjście na świat Hani – córeczki swojego syna Bartosza, bramkarza Lecha Poznań, a 20 czerwca przywitał Julię, czyli swoją latorośl. Rodzinne obowiązki nie przeszkodziły mu jednak w przygotowaniu drużyny do wyjątkowego sezonu. Wyjątkowego, bo następny rok będzie jubileuszowy – 100-lecia Polonii.

Zmiany w składzie

- Okres przygotowawczy rozpoczęliśmy 8 lipca – mówi trener Mrozek. – Rozegraliśmy w sumie 5 sparingów: z Rozwojem Katowice 2:1, ze Spartą Żory 3:1, z Gwarkiem Ornontowice 0:1, ze Startem Sierakowice 0:0 i Victorią Jaworzno 4:0. W drużynie – choć nie planowaliśmy zmian – nie ma już Patryka Widucha, który zakończył piłkarską przygodę i Roberta Majranowskiego, który nie jest w stanie pogodzić obowiązków w pracy z treningami i meczami. Oprócz tych podstawowych zawodników odeszli także młodzi: Mateusz Kasprzyk, Mateusz Cywka, Dominik Dobosz i Denis Śleziona. Na ich miejsce musieliśmy więc poszukać zastępców i kadrę mamy już praktycznie zamkniętą, chociaż niestety z powodu kontuzji stopera i naszego fundamentu gry obronnej Mikołaja Polczyka w ostatnim sparingu jeszcze jedno miejsce zostało do wypełnienia. Na razie mamy więc: Szymona Bielusiaka i Marka Manna z Tychów, Dominika Chromika z Jastrzębia Bielszowice i Mateusza Ryndaka z rezerw GKS-u Katowice, których przymierzam do wyjściowego składu, a także Kamila Wdowiaka i Michała Cichonia ze Sparty Katowice oraz Tobiasza Wójcika ze Stadionu Śląskiego, grającego ostatnio w Gwarku Tarnowskie Góry. Nowy, choć znany w klubie jest też Kacper Utnik powracający z wypożyczenia do Fortuny Wyry i on też przymierzany jest do gry w pierwszym zespole.

Może być odkryciem sezonu

Mimo tych roszad kadrowych cel Polonii jest niezmienny od wielu lat. Łaziszczanie mają walczyć o jak najwyższe miejsca w tabeli. - Największy problem pojawił się w obronie, ale liczę na dobre wejście Bielusiaka, który powinien jeden do jednego zastąpić Majranowskiego – dodaje szkoleniowiec Łaziszczan. – Miałem w planach przesunięcie Dawida Kaszoka do drugiej linii, ale z powodu kontuzji Polczyka będę musiał jednak zatrzymać naszego kapitana w tyłach, a rolę defensywnego pomocnika powierzyć Łukaszowi Karolikowi, który wiosną potwierdził, że ma potencjał. Jestem zdziwiony, że nie dostrzeżono tego w Tychach, skąd był wypożyczony, a teraz przyszedł i postanowił, że będzie grał u nas dalej. To chłopak z rocznika 2007. Czeka go trudne zadanie, bo wejście w buty „Wilusia” nie będzie łatwe, ale myślę, że jest w stanie wypełnić lukę. Przymierzam też obrony Chromika, po cichu licząc, że może być odkryciem sezonu, na którego inaugurację czekamy z utęsknieniem i pytajnikiem, bo w 2. kolejce mieliśmy grać z Rakowem II. Częstochowianie, po wycofaniu się Słowianina Wolibórz, zostali jednak dokooptowani do 3. ligi i nie mamy jeszcze komunikatu, czy na ich miejsce ktoś wskoczy, czy będziemy mieć pauzę.

Przebudowa i modernizacja

Drużyna Polonii jest więc przebudowana, a to samo czeka... obiekt zwany PolAreną. Władze miasta złożyły wniosek o dofinansowanie budowy bieżni, na co czeka sekcja lekkoatletyczna oraz założenia oświetlenia, które pozwoli piłkarzom rozgrywać mecze nawet wieczorem. W planach jest także zadaszenie trybuny głównej, żeby kibice w Łaziskach Górnych w dobrych warunkach mogli oglądać popisy swoich ulubieńców.

Jerzy Dusik

Ucieczka przed upałem

Pierwotnie sobotni mecz w Łaziskach Górnych miał się zacząć o 14.00, ale postanowiono przyśpieszyć go 4 godziny. - Decyzja została podjęta przez trenerów obu zespołów w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo zawodników. Prognozowane na sobotę wysokie temperatury mają utrzymywać się już od kilku dni, a w godzinach popołudniowych zarówno trybuny, na których przebywać będą kibice, jak i murawa będą mocno nagrzane. Rozpoczęcie meczu o godzinie 10.00 pozwoli wykorzystać poranny chłód, gdy po nocnych godzinach słońce nie zdąży jeszcze znacząco nagrzać stadionu i boiska - wytłumaczyli zaskoczonym, a nawet zdenerwowanym kibicomdziałacze Polonii.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się