Dużo kontrowersji, mało sytuacji

Mistrzowie Polski zremisowali z Cracovią, ale więcej niż o meczu mówi się o… decyzji sędziego.

Sytuację z kartką dla bramkarza Mateusza Lisa każdy interpretował na swój sposób, a sędzia Damian Sylwestrzak spokojnie nasłuchiwał… Fot. Paweł Jaskółka/PressFocus

W Poznaniu bardzo dobrze pamiętają inaugurację poprzedniego sezonu. Wtedy Lech także mierzył się z Cracovią i dostał lanie aż 1:4. Teraz Kolejorz zremisował 0:0, ale zdobyty punkt odbierany jest jako ponowny falstart, tym bardziej że dogodnych sytuacji było jak na lekarstwo…

Niedokładni i nieskuteczni

Zawodnicy trenera Nielsa Frederiksena od początku starali się narzucić warunki i wyglądało to niemal identycznie jak rok temu. Krakowianie w głębokiej defensywie czekali na odbiory i możliwość kontrataków. I chociaż Lechici mieli optyczną przewagę, to nie stwarzali sobie dogodnych sytuacji. Z dystansu próbowali Antoni Kozubal czy Leo Bengtsson, ale świetnymi paradami popisywał się Sebastian Madejski. W drugiej połowie także nie było zbyt wielu sytuacji. Emocji brakowało, więc gospodarze już na początku tej części… sami je chcieli dostarczyć.

Lis (prawie) poszedł na grzyby

Krótko po zmianie stron Krakowianie chcieli przeprowadzić szybką kontrę i posłali długie podanie. W pewnym momencie do futbolówki ruszył Mateusz Lis i… złapał ją dosłownie na krawędzi linii pola karnego. Na początku arbiter Damian Sylwestrzak pokazał bramkarzowi Kolejorza czerwoną kartkę. Wtedy do gry wkroczył VAR, który przez kilka minut sprawdzał tę sytuację. Ostatecznie kartkę anulowano, pokazując, że piłka miała kontakt z linią. Sytuacja bardzo kontrowersyjna, ale nie do wychwycenia z boiska, bo liczyły się dosłownie centymetry!

Ogromne szczęście miał Lis. Jeśli faktycznie wyleciałby z boiska, za niego na murawie zameldowałby się… Katowiczanin! I nie chodzi o Bartosza Mrozka, a o 19-letniego Mateusza Pruchniewskiego, dla którego byłby to pierwszy mecz w ekstraklasie. Dlaczego nie było pierwszego z wymienionych na ławce? Drużyny mogą mieć na niej dziewięciu zawodników, ale żeby powiększyć tę pulę do dziesięciu, jedenastu bądź maksymalnie dwunastu potrzebują mieć odpowiednio jednego, dwóch lub trzech graczy urodzonych w 2005 roku lub później. Lech, chcąc mieć dziewięciu zawodników z pola, musiał wpisać do protokołu właśnie Pruchniewskiego.

Zrobiło się sentymentalnie

W drugiej połowie na murawie zameldował się Filip Marchwiński, a kibice przywitali go oklaskami. Dla 24-latka był to powrót do ekstraklasy po dwóch latach. W 2024 roku wychowanek Lecha przeniósł się do Lecce. W barwach Cracovii ma się odbudować, bo na włoskich boiskach zaliczył jedynie trzy spotkania (jedno w Serie A i dwa w pucharze).

Jego powrót wywołał jednak małe, pomeczowe zamieszanie. Kibice Kolejorza zaczęli się zastanawiać, czy pomocnik mógł zagrać. W ostatniej kolejce sezonu 2023/24 Marchwiński obejrzał bowiem bezpośrednią czerwoną kartkę, która poskutkowała dwumeczowym zawieszeniem. W kolejnych rozgrywkach nie zagrał w pierwszym meczu, a następnie przeniósł się do Lecce, gdzie… normalnie wystąpił. Sprawę szybko rozwiał Dominik Mucha z biura prasowego Ekstraklasy. Marchwiński co prawda odszedł z Lecha przed 2. kolejką, ale formalnie był zarejestrowany jeszcze na to spotkanie, więc odbył karę za swoją kartkę.

Miłosz Cebo

OCENA MECZU⭐ ⭐

◼ Lech Poznań – Cracovia 0:0

LECH: Lis 4 – Gumny 5 (64. Pereira 4), Mońka 5, Yegbe 5, Gurgul 5 – Kozubal 5, Rodriguez 4 (75. Agnero niesklas.) – Walemark 4 (82. Sayyadmanesh niesklas.), Jagiełło 3 (64. Murawski 4), Bengtsson 4 (64. Palma 3) – Ishak 3. Trener Niels FREDERIKSEN. Rezerwowi: Pruchniewski, Hakans, Moutinho, Skrzypczak, Thordarson.

CRACOVIA: Madejski 6 – Kakabadze 5, Henriksson 5, Traore 5, Perković 5 – Klich 4 (90+1. Praszelik niesklas.), Knap niesklas. (26. Selan 3), Al Ammari 4 – Hasić 4 (90+1. Piła niesklas.), Zahiroleslam 4 (66. Marchwiński 3), Minczew 3 (66. Burlet 3). Trener Bartosz GRZELAK. Rezerwowi: Ravas, Chrapusta, Dej, Glik, Kameri, Śmiglewski.

Sędziował Damian Sylwestrzak (Wrocław) – 5. Sędzia VAR - Łukasz Szczech (Kobyłka). Widzów 31310. Czas gry 97 min (47+50). Żółte kartki: Ishak (57. faul) – Hasić (49. faul), Klich (86. faul), Marchwiński (88. faul).


MÓWIĄ LICZBY
LECH  CRACOVIA
58  posiadanie piłki 42
18  strzały  9
7 strzały celne 1
9  rzuty rożne  6
9 faule  13
1  spalone 2
1  żółte kartki 3

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się