Droga na salony wiedzie przez Bytom
Na kortach Górnika ruszył największy w Polsce międzynarodowy turniej dla juniorów, który wygrywały kiedyś Marta Kostjuk i Linda Noskova.
Apetyty na sukces na kortach Górnika ma także liczna grupa polskiej młodzieży. Fot. Miasto Bytom
TENIS
Juniors Open Polska ITF J300, jedna z najważniejszych imprez tenisowych na świecie dla zawodników do lat 18, rozpoczęła się we wtorek w Bytomiu. Na Śląsk przyjechała spora grupa tenisistek i zawodników z Top 100 rankingu ITF do lat 18 - z numerem 1 rozstawieni są Czeszka Katerina Zajickova (28. ITF) oraz Ekwadorczyk Emilio Camacho (38. ITF). W rywalizacji udział bierze liczna reprezentacja Polski – aż 8 dziewcząt i 8 chłopców; niestety do turnieju głównego nie przebił się nikt z Biało-czerwonych.
Od 14 lat na kortach KS Górnik swoją drogę do wielkiego tenisa rozpoczynają przyszłe gwiazdy światowych kortów. W Bytomiu triumfowali m.in. świeżo koronowa mistrzyni Wimbledonu Czeszka Linda Noskova (2019), a także Ukrainka Marta Kostjuk czy Włoch Lorenzo Musetti (2017), zaś międzynarodowe szlify zbierały również takie gwiazdy współczesnego tenisa, jak Iga Świątek, Hubert Hurkacz, Matteo Berrettini, Victoria Mboko czy finalistka ostatniego Rolanda Garrosa Maja Chwalińska.
Zawody na kortach Górnika upamiętniają Jacka Widawskiego, dyrektora bytomskiego klubu, znakomitego organizatora wielu turniejów dla dzieci i młodzieży oraz tych zawodowych. Finały w niedzielę, wstęp na korty jest bezpłatny.
Tymczasem w celu wspierania rodzimych talentów na drodze do profesjonalnych karier Polski Związek Tenisowy przedłużył umowę z PGE Polską Grupą Energetyczną, której nowym elementem będzie powstanie PGE PZT Teamu A. Program od lipca obejmie cztery zawodniczki w wieku 15-17 lat startujące w Bytomiu - Oliwię Sybicką (73. ITF), Barbarę Kostecką (86.), Antoninę Snochowską (389.) i Oliwię Kądzielską (400.). Od stycznia 2027 do programu mają dołączyć również ich najbardziej utalentowani rówieśnicy. Sybicka od stycznia jest także jedną z pięciu stypendystek Fundacji Igi Świątek i do końca roku otrzyma w sumie 100 tys. złotych.
(ToM)
