Dreszczowiec zamiast spacerku

Wojna nerwów w Tauron Arenie! Polacy złamali Holendrów i mają komplet punktów!

Polacy mają się z czego cieszyć. Przeszli przez eliminacje jak burza! Fot. Stanisław Mucha

ELIMINACJE MISTRZOSTW ŚWIATA

To imponujące osiągnięcie. Polska jest jedyną obok Turcji drużyną, która przeszła pierwszą fazę eliminacji mistrzostw świata bez porażki! W poniedziałek Biało-czerwoni pokonali w Krakowie Holandię i zapewnili sobie znakomitą pozycję wyjściową przed rozpoczynającą się w sierpniu drugą rundą eliminacji.

Nasz zespół lubi grać przy dużej publiczności. W Tauron Arenie zjawiło się blisko 9 tysięcy kibiców. Po raz ostatni przy tak ogromnej widowni drużyna Igora Milicicia występowała przed rokiem na EuroBaskecie w katowickim Spodku.

Wtedy poszło całkiem nieźle, tym razem też kibice byli naszym szóstym zawodnikiem. Sprawdzali się zwłaszcza przy rzutach wolnych egzekwowanych przez rywali. Motywował ich jeden ze sponsorów kadry, który obiecał wszystkim bezpłatne napoje w razie, gdy zawodnik gości dwa razy z rzędu spudłuje na linii.

Ten mecz nie był spacerkiem, jak niektórzy mogli się spodziewać. Holendrzy to nie rezerwy Austrii, walczyli jak lwy i rzucali naprawdę dobrze. W pierwszej połowie oglądaliśmy strzelecki pojedynek Keye van der Vuursta i Kamila Łączyńskiego. Kapitan gości ustrzelił aż 18 oczek, a nasz weteran o 6 mniej. Obaj fantastycznie rzucali zza łuku.

Polacy mieli tego wieczoru spore problemy - w pierwszej kwarcie popełnili aż 8 strat, do przerwy przegrywali walkę na tablicach (12-18 w zbiórkach), ze skutecznością też nie było najlepiej. O tym jak zacięta była pierwsza połowa świadczą dwie liczby - aż 20 zmian prowadzenia (w całym meczu 30) i 7 razy remis na tablicy wyników!

Po przerwie nadal wynik długo oscylował wokół remisu. Kluczowe były końcowe minuty trzeciej kwarty, gdy Polska po raz pierwszy w meczu odskoczyła na 8 punktów (73:65) po serii w wykonaniu Łączyńskiego, Łukasza Kolendy i Dominika Olejniczaka.

W czwartej kwarcie przyjezdni ambitnie gonili, ale nie dali już rady odrobić strat. Graczem meczu niewątpliwie Kamil Łączyński, który do 18 punktów dołożył 5 asyst i 4 przechwyty.

Dzięki tej wygranej nasz zespół nie tylko wygrał grupę F w pierwszej fazie, ale ma też przewagę już na starcie drugiej części rozgrywek. W tej fazie do trzech najlepszych ekip naszej grupy (Polska, Łotwa, Holandia) dołączają trzy czołowe z grupy E (Niemcy, Chorwacja, Izrael). Tylko Polska ma komplet punktów. Awans na mundial w Katarze wywalczą trzy najlepsze zespoły z tej grupy.


◼ Polska - Holandia 92:84 (18:16, 28:28, 27:21, 19:19)

POLSKA: Pluta 7 (1x3), Balcerowski 7, Sokołowski 13 (1x3), Ponitka 11, Szumert 4 – Zyskowski 5 (1x3), Urbaniak, Kolenda 7 (1x3), Łączyński 18 (6x3), Żołnierewicz 8,Olejniczak 12, Michalak. Trener Igor MILICIĆ.

HOLANDIA: van der Vuurst 26 (4x3), Ververs 15 (1x3), Koehler, Zuidema, Kuta 10 – Williams 6 (2x3), Hollanders 2, Ugbo 2, Kruithof 21 (7x3), Pikaar 2. Trener Johannes ROIJAKKERS.

(pp)

TABELA GRUPY F

1. Polska

6

12

566:476

2. Łotwa

6

9

502:465

3. Holandia

6

8

490:486

4. Austria

6

6

448:5797

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się