Do Kataru przez Rygę
Na drodze Polaków do mistrzostw świata staje teraz Izrael.
Dominik Olejniczak (z prawej) i Aleksander Balcerowski - od dyspozycji środkowych wiele będzie zależało. Fot. Wojciech Figurski/Facebook Kosz Kadra
Nasza męska reprezentacja ma ogromne szanse, by jako pierwsza z Europy zakwalifikować się na przyszłoroczne mistrzostwa świata. Trzeba wygrać w czwartek w Rydze z Izraelem, a trzy dni później przed własną widownią pokonać Niemców.
Polacy skupiają się na razie na tym pierwszym zadaniu. Szansa na sukces jest ogromna, bo Izrael musi grać w Rydze przy pustej widowni, a w dodatku jest osłabiony. To efekt konfliktu na Bliskim Wschodzie i decyzji FIBA o środkach bezpieczeństwa. A osłabienie? Nasi rywale grają bez Deniego Avdiji z Portland Trail Blazers, który odpoczywa i regeneruje się przed nowym sezonem NBA.
Kapitan reprezentacji Polski, Mateusz Ponitka, przestrzega jednak przed lekceważeniem rywala: - To bardzo trudny i niewygodny przeciwnik, grający niezwykle szybko. Stosuje wiele taktycznych trików, by ukryć swoje mankamenty w obronie i oszukać defensywę. Kluczem do sukcesu będzie nasza fizyczność oraz umiejętność wspólnej walki po obu stronach parkietu. Choć rok temu na EuroBaskecie wygraliśmy, teraz to będzie inny mecz, zwłaszcza że w ich składzie zabraknie Avdiji.
Doborowa dwunastka
Cykl przygotowawczy Polaków obfitował w intensywne wyzwania. Podopieczni Igora Milicicia w ciągu kilku dni rozegrali trzy sparingi, kończąc je... remisem z Bułgarią w Krakowie i dwiema porażkami (z Bośnią i Hercegowiną oraz Grecją).
Przed wylotem na Łotwę sztab ogłosił ostateczny skład – do dyspozycji trenera jest w pełni zdrowa dwunastka zawodników, bo dołączyli Jordan Loyd i Andrzej Pluta, a po meczu z Grecją zgrupowanie opuścił Zoran Milicić. W kadrze zabraknie też Łukasza Kolendy.
- Czekaliśmy do końca na raporty medyczne po sparingach. Przyjazd Łukasza Kolendy nie był konieczny, bo nie chcieliśmy zaburzać rytmu ani jemu, ani grupie. Andrzej Pluta ma za sobą pierwsze treningi, a Jordan Loyd zagrał już mecz, więc obaj znają nasze założenia. Wszyscy są zdrowi i po ostatnich treningach będziemy w 100 procentach gotowi na Izrael – zapowiada Igor Milicić, trener reprezentacji Polski.
Biało-czerwoni w poniedziałek zameldowali się w Rydze. We wtorek przeprowadzili pierwsze zajęcia.
Kłopoty rywali
Oprócz braku gwiazdy z NBA ekipę trenera reprezentacji Izraela, Ariela Beit Halachmiego dotknęły kolejne problemy kadrowe. Z udziału w sierpniowym okienku z powodu kontuzji wypadli: Tomer Ginat oraz Idan Zalmanson. Z kolei młody Ilay Dolinsky musiał udać się do Stanów Zjednoczonych, by dokończyć formalności wizowe przed sezonem akademickim.
Formę Izraelczyków przed starciem z Polską dobrze obrazuje ich niedzielny mecz kontrolny w Tbilisi, w którym ulegli Gruzji 90:101. Mimo trafienia 12 rzutów za trzy punkty (35 procent skuteczności) oraz mocnych występów Romana Sorkina (25 pkt) i Yama Madara (16 pkt, 8 asyst), zostali całkowicie zdominowani pod koszem, pozwalając gospodarzom na aż 69 procent skuteczności w rzutach za dwa. Przegrana była efektem decydującego zrywu Gruzinów 15:3 w samej końcówce. To pokazuje jak ważne zadanie stoi przed naszymi środkowymi, ale Aleksander Balcerowski i Dominik Olejniczak są ostatnio w niezłej formie.
Izraelski szkoleniowiec liczy na szybkie wyciągnięcie wniosków, wskazując właśnie na polską fizyczność. - To najważniejsze spotkanie tego okienka i będziemy na nie gotowi. Polski zespół gra ze sobą od kilku lat i prezentuje ten sam styl. To bardzo fizyczna drużyna, z którą mierzyliśmy się już kilka razy w ostatnich latach - skwitował trener Halachmi.
Biało-czerwoni mają po swojej stronie warunki fizyczne, stabilność składu oraz doświadczenie z gry w różnorodnych warunkach. Mecz w Rydze będzie idealną okazją, by wykorzystać luki w defensywie rywali i postawić milowy krok w stronę awansu na katarski mundial.
Pierwszy gwizdek czwartkowego starcia zaplanowano na godzinę 20.00 w Xiaomi Arena w Rydze.
Rozgrywający/obrońcy: Jordan Loyd (Anadolu Efes Stambuł, Turcja), Kamil Łączyński (AWM Arka Gdynia), Mateusz Ponitka (Bahcesehir Koleji Stambuł, Turcja), Andrzej Pluta (Basquet Girona, Hiszpania), Przemysław Żołnierewicz (King Szczecin)
Skrzydłowi: Igor Milicić jr (Delaware Blue Coats, USA), Jakub Piśla (Tauron GTK Gliwice), Michał Sokołowski (Cayirova Belediye Kocaeli, Turcja), Jarosław Zyskowski (AMW Arka Gdynia)
Środkowi: Aleksander Balcerowski (FC Barcelona, Hiszpania), Dominik Olejniczak (Bertram Derthona Tortona, Włochy), Szymon Zapała (Energa Trefl Sopot)(pp)
