Derby będą wyrównane

Rozmowa z komentatorem Polsatu Sport, w przeszłości trenerem m. in. Legii Warszawa, Chrobrego Głogów i Zagłębia Sosnowiec

Marek Gołębiewski nie tak dawno pracował w Sosnowcu. Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus

NA KOLEJKĘ ZAPRASZA MAREK GOŁĘBIEWSKI

Wyjątkowo ciekawa kolejka przed nami. Zacznijmy od górnośląskich derbów. Górnik pozostanie jedyną drużyną bez straconego punktu?

- Odkąd Lukas Podolski przejął Górnika, ta drużyna ma bardzo dobry okres. Trzeba sobie powiedzieć, że jest to klub mądrze budowany, z bardzo przemyślanymi transferami, a co może jeszcze ważniejsze nie są to drogie transfery do klubu. Jedyny minus latem to ucieczka Patrika Hellebranda do Korony Kielce. GKS i Górnik to bardzo solidne firmy w ekstraklasie. Pamiętam, jak z trenerem Rafałem Górakiem mierzyłem się jeszcze w II lidze, prowadząc Skrę Częstochowa, a on nadal pracuje przy Bukowej, co tylko pokazuje, jak jego praca jest doceniana. Przetrzymał najgorsze momenty, a czasami nie było łatwo, jestem pełen podziwu dla niego, że ma tak twardą skórę. Wydaje mi się, że to będzie bardzo wyrównany mecz w okolicach remisu. Stawiam na podział punktów.

Mamy też derby Krakowa. Wisła zagra z Wieczystą, która już zdążyła zmienić trenera.

- Wysłałem ostatnio takiego pocieszającego SMS-a do trenera Kazimierza Moskala, bo wiem, jaki to jest trudny zawód. To trener, który zrobił nie pierwszy awans, wykonuje kapitalną pracę, bardzo dobrze Wieczystą poukładał i powiem szczerze, że w meczu z Cracovią byli dwa razy lepsi. Taka jest niestety piłka, czasem zawodnikom brakuje skuteczności, podejmują złe wybory pod bramką przeciwnika, a trener traci posadę. Tak dobry szkoleniowiec zapewne zaraz znajdzie sobie jednak nowe miejsce pracy. Wieczysta bardzo szybko chce osiągnąć sukces, ma bardzo bogatego właściciela i wykonuje ruchy transferowe „na już”. Tam raczej nie ma czekania na wystrzał młodego talentu. Ściągają Koulourisa, wcześniej Wieteskę, piłkarzy dużego formatu jak na naszą ligę. W Wiśle dobrą pracę wykonuje Mariusz Jop, który w końcu wygrzebał drużynę z pierwszoligowej czeluści. Ma pomysł na grę w postaci wysokiego pressingu, utrzymywania się przy piłce. Myślę, że to będzie bardzo ciekawy, otwarty mecz, na pewno bardziej niż górnośląskie derby. Krakowskie kluby wydają się mieć więcej jakości indywidualnej.

Legia Warszawa Marka Papszuna idzie po mistrza Polski w tym sezonie?

- Ciężko powiedzieć, ostatnio w audycji Tomka Sokołowskiego powiedziałem, że pierwsza szóstka jest jak najbardziej realna…

Mocno bezpieczny typ...

- Tak, bo ten start sezonu jest według mnie ponad to, co Legia ma w kadrze. Marek Papszun jest bardzo dobrym, doświadczonym szkoleniowcem i widać, że to poukładał. Zespół funkcjonuje na jego zasadach, ale porównując jakość indywidualną piłkarzy z Lechem, czy nawet Wieczystą, to Legia na papierze ma nieco słabszych zawodników. Ten sezon wydaje mi się, że będzie jednak nieco bardziej udany niż poprzedni, który i tak prawie skończył się w pucharach. Jeśli miałbym teraz obstawić, uważam, że Legia w tym sezonie skończy na miejscu pucharowym.

W niedzielę czeka nas niezwykle elektryzująca w ostatnich latach konfrontacja Rakowa z Jagiellonią. Jeszcze niedawno były to kluby równorzędne. Co poszło nie tak w Częstochowie?

- Przede wszystkim odejście trenera Papszuna. On był twarzą tego projektu. Tam działo się wszystko, co trener powiedział i teraz ta decyzyjność rozbita na kilka osób się nie sprawdza. Marek Papszun dokonywał transferów pod swój system gry. Obecnie to jest na pewno inaczej grająca drużyna niż za jego czasów. Musi upłynąć trochę czasu, aby to miało szansę zafunkcjonować, bo pamiętajmy, że Marek Papszun objął drużynę jeszcze w II lidze. Na wszystko trzeba czasu i jeśli Dawid Kroczek go otrzyma, to rękę jego pracy też będzie można zobaczyć, na pewno jednak już inną niż za Papszuna.

Widzew – Lech, czyli kolejny hit. Łodzianie będą w stanie zatrzymać Kolejorza?

- Będą w stanie. Widzew ma duży kapitał finansowy i zawodników dobrej jakości. Lech gra w pucharach i to może też być szansą Widzewa. Drużyny Aleksandara Vukovicia przeważnie grają bardzo pragmatycznie, zabezpieczają bramkę. Dla niego bardzo ważne jest gola nie stracić, więc spodziewam się, że to może być dość zamknięty mecz.

Patrząc na pięć kolejek, myśli trener, że to może być jeszcze bardziej ekscytujący sezon od poprzedniego?

- Wydaje mi się, że tak wyrównanego sezonu jak poprzedni już nie będzie. Tam każda kolejka mogła decydować o grze w pucharach czy spadku. W tym sezonie bardziej spodziewałbym się hegemonii Lecha, Legii oraz Jagiellonii. Te trzy drużyny powinny odskoczyć.

Kandydatów do spadku za to na razie nie widać. Ciężko sobie mimo wszystko wyobrazić, aby taką drużyną był Raków.

- To prawda. Na tym etapie wytypowanie, kto będzie najpoważniej zamieszany w walkę o utrzymanie, byłoby trochę wróżeniem.

Rozmawiał Mariusz Rajek


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się