Demolka po przerwie
W zeszłym sezonie zespoły z Rybnika i Sosnowca dzieliły dwie klasy rozgrywkowe. W niedzielny wieczór nie było tego widać.
Jakub Kuczera (przy piłce) nie miał litości dla bramkarza Zagłębia. Fot. FB/ROW 1964 Rybnik
Wspierane przez 500-osobową grupę kibiców Zagłębie na mecz z beniaminkiem 3. ligi jechała mocnym postanowieniem wywalczenia korzystnego wyniku. Już w 5 minucie powinno objąć prowadzenie, ale „główka” Maksymiliana Rozwandowicza została sparowana na rzut rożny. Sosnowiczanie dominowali, okazje mieli Patryk Gogół oraz Iwo Kupidura, ale Patryk Mleczko nie dał się pokonać. Przed szansą na gola stanął także Igor Kośmicki, ale minimalnie chybił. Gol dla Zagłębia wisiał w powietrzu i w końcu padł. Uruchomiony przez Dawida Kudłę Gogół przebiegł z piłką od własnej połowy boiska, poradził sobie z defensywą ROW-u i precyzyjnym uderzeniem umieścił ją w siatce. Prowadzenie gości nie utrzymało się długo, bo przytomnością umysłu w podbramkowym zamieszaniu po podaniu Pawła Mandrysza błysnął Jakub Kuczera. Od tego momentu mecz się ożywił, a liczne grupy fanów obu klubów nie szczędziły sobie „uprzejmości”. Do przerwy mogło prowadzić Zagłębie, lecz piłka po strzale Szymona Jarka odbiła się od poprzeczki.
Na początku drugiej połowy Sosnowiczanie domagali się karnego za faul na Gogole, ale arbiter uznał, że nic nie było. Goście atakowali, szukało kolejnych goli, ale znaleźli je Rybniczanie. Faul Rozwandowicza został „wyceniony” na rzut karny, którego wykorzystał Kuczera, uruchomiony przez Kamila Lubowieckiego Kamil Herman wbiegł z lewej strony w pole karne, ograł Kośmickiego i uderzył w „krótki” róg, a demolkę spadkowicza zakończył rezerwowy Cyprian Włodarczyk, wyskakując zza pleców Moussy Soumare i z bliska finalizując centrę Nikodema Juraszczyka. W końcówce bliski zmniejszenia rozmiarów porażki był Jarek, ale z jego uderzeniem poradził sobie Mleczko.
To pierwsza porażka Zagłębia w tym sezonie, a zarazem 13. mecz z rzędu bez wyjazdowej wygranej. Ostatni raz komplet punktów na boisku rywala wywalczyło we wrześniu ubiegłego roku...
Krzysztof Polaczkiewicz, mha
ROW 1964 Rybnik - Zagłębie Sosnowiec 4:1 (1:1)
0:1 - Gogół, 35 min, 1:1 - Kuczera, 41 min, 2:1 - Kuczera, 68 min (karny), 3:1 – Herman 81 min, 4:1 - Włodarczyk, 86 min
ROW 1964: Mleczko - Budzik (64. Groborz), Grolik, Świetlicki, Kunka - Juraszczyk, Mandrysz (78. Włodarczyk), Witt (78. Herman), Lubowiecki, Rogowski (61. Szczepanik) - Kuczera (78. Balcer). Trener Jacek TRZECIAK.
ZAGŁĘBIE: Kudła - Kośmicki, Rozwandowicz, Gryszkiewicz (74. Soumare) - Jarek, Predenkiewicz (56. Krawiec) - Tront, Rodriguez (74. Barć) - Gogół, Podgórski - Kupidura (56. Chmarek). Trener Tomasz ŁUCZYWEK.
Sędziował Dawid Muc (Radom). Widzów 2400.
Żółte kartki: Lubowiecki, Witt - Gogół, Rozwandowicz
