Dawanie minut ciału

Bójka, kontuzje i czerwona kartka za „grube” słowo – dzieje się w trakcie letnich przygotowań podopiecznych Aleksandara Vukovicia.

Emil Kornvig (z prawej) się nie oszczędza: w lidze walczy bezpardonowo, na treningach i w sparingach „daje minuty ciału”. Fot. Dawid Figura / Press Focus

WIDZEW ŁÓDŹ

Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością stwierdzić można, że nie będzie w nadchodzącym sezonie drugiej takiej drużyny w ekstraklasie, która miałaby w składzie trzech reprezentantów Polski albo przynajmniej trzech kadrowiczów. Do Bartłomieja Drągowskiego i Przemysława Wiśniewskiego dołączył latem Karol Świderski, który z greckiego Panathinaikosu wrócił do Łodzi.

Pogwarki z selekcjonerem

Wrócił, chociaż w Widzewie akurat nie grał. 29-letni dzisiaj 51-krotny reprezentant Polski, uczestnik mistrzostw świata 2022 i mistrzostw Europy 2020 i 2024, przyjechał do łódzkiej SMS z rodzinnego Rawicza jako 15-letni chłopak, ale już w wieku 17 lat w Łodzi wyłowiła go Jagiellonia. Do Polski przyjechał teraz po siedmiu latach gry w Grecji, USA i we Włoszech. – Rozmawiałem przed transferem z trenerem Janem Urbanem – przyznał. – Chciałem się upewnić, czy powrót do Polski nie zaszkodzi moim reprezentacyjnym szansom. Trener zapewnił, że nie. Ja też nie miałem ochoty na kolejny egzotyczny transfer.

Duet z kontuzjami

Nieoficjalny meczowy chrzest w Widzewie Świderski przeszedł w Austrii, gdzie widzewiacy teraz trenują. Wszedł na boisko po przerwie w sparingu z DAC Dunajska Streda ze Słowacji. – Szkoda, że nie udało mi się strzelić gola. Miałem fajną sytuację na prawej nodze – mówił po tym meczu, w którym działo się wiele: dwie nieuznane bramki Widzewa po spalonych (VAR-u nie było), bójka Ricardo Visusa z zapalczywym Gruzinem ze słowackiej drużyny, kontuzje Michała Żyry i Tonio Teklicia już w pierwszej połowie, które wyłączyły ich na kilka dni z treningów, strzał Słowaków w poprzeczkę widzewskiej bramki w ostatniej akcji spotkania i czerwona kartka Sebastiana Bergiera, który grubym słowem potraktował sędziego. Sparingowy obyczaj pozwala jednak w takiej sytuacji wymienić usuniętego z boiska na innego zawodnika, Widzew nie musiał więc grać w dziesiątkę.

Angielski po duńsku

Zabrało tylko goli, bo mecz zakończył się remisem 0:0. – Mieliśmy trzy - cztery dobre okazje, ale to bez znaczenia, bo w tym momencie ważniejsze jest dawanie minut ciału i praca nad fizycznością – skomentował wynik wyrastający na lidera środkowej linii Emil Kornvig. Te oryginalne określenia to nie efekt pracy tłumacza – Duńczyk faktycznie tak powiedział po angielsku: „give minutes to the body”!

Wypadł z programu planowany sparing z New England Revolution. Piłkarze z USA odwołali swój przylot do Europy, bo pewnie woleli oglądać mecze mistrzostw świata na swoim stadionie w Bostonie. W tej sytuacji kolejna próba Widzewa to mecz z Besiktasem Stambuł w Mattersburgu w najbliższy piątek.

Więcej Widzewa w Widzewie

Nie należy się tym razem spodziewać lawiny transferów w Widzewie. Trener Aleksandar Vuković zapewnia, że ma już trzon zespołu, który sprawdził się w końcówce poprzedniego sezonu. Domyślać się można, że to właśnie pierwszy skład w sparingu: Drągowski – Krajewski, Żyro, Visus, Cheng – Alvarez, Kornvig, Teklić – Baena, Bergier, Fornalczyk. Muszą się tu jeszcze zmieścić Kapuadi, Świderski (zastąpił Teklicia), Shehu w drugiej linii, Zeqiri jako dubler Bergiera. Wzmocnienia – zdaniem trenera – wymaga prawa obrona i tu Vuković widziałby Bartłomieja Wdowika (uwaga, czyżby czwarty kadrowicz w drużynie?!), a to jest zadanie dla nowego dyrektora sportowego Łukasza Masłowskiego, który akurat na Jagiellonii i Widzewie zna się jak mało kto, bo grał i pracował w obu. Po zwolnieniu (niektórzy mówią wręcz „przepędzeniu”) szczecińskiej grupy Dariusza Adamczuka, który przywiózł nawet swojego „dyrektora komunikacji”, będzie teraz trochę więcej Widzewa w Widzewie - w radzie nadzorczej jest obecnie trzech przedstawicieli RTS, w tym do niedawna właściciel spółki Tomasz Stamirowski.

Wojciech Filipiak

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się