Człowiek Giannisa w Miami
Transferowe porządki w najlepszej lidze świata. Vin Baker znowu z grecką gwiazdą, Cavaliers celują w mistrza, Nuggets tną koszty.
Vin Baker (z prawej) rolę komentatora zamienia na trenerski stołek. Fot. Vin Baker
Sztab szkoleniowy Miami Heat zyskał wartościowe wzmocnienie przed nadchodzącym sezonem. Do zespołu prowadzonego przez Erika Spoelstrę dołączył Vin Baker, który obejmie funkcję asystenta trenera. Decyzja ta zapadła niedługo po tym, jak klub sfinalizował pozyskanie Klaya Thompsona.
Przejście Bakera do South Beach wiąże się z ponownym połączeniem sił z Giannisem Antetokounmpo. Obaj panowie doskonale znają się z Milwaukee Bucks, gdzie Baker pracował jako asystent w latach 2018–2026. W tym okresie zbierał doświadczenie u boku trzech różnych szkoleniowców: Mike'a Budenholzera, Adriana Griffina oraz Doca Riversa. Z racji tego, że klub z Milwaukee wkracza w fazę przebudowy, doświadczony trener zdecydował się na zmianę otoczenia i kontynuację współpracy z greckim skrzydłowym w nowym miejscu.
Przed rozpoczęciem kariery trenerskiej Vin Baker był cenionym zawodnikiem na parkietach NBA. Czterokrotnie uczestniczył w Meczu Gwiazd, a swoje najlepsze lata spędził właśnie w Milwaukee (1993–1997), gdzie wybierano go do składów All-NBA. Łącznie w trakcie kariery reprezentował barwy sześciu klubów.
Dla Antetokounmpo, który rozpoczyna nowy etap kariery w barwach Heat, obecność zaufanego trenera w sztabie ma być istotnym ułatwieniem w procesie aklimatyzacji. Władze klubu liczą, że znajoma twarz w otoczeniu dwukrotnego MVP ligi pomoże płynnie wprowadzić go do zespołu i sprawnie wkomponować w struktury drużyny z Florydy.
Kawalerzyści dopinają kontrakt?
Cleveland Cavaliers rozważają zakontraktowanie kolejnego doświadczonego skrzydłowego, dopinając ostatnie szczegóły składu na sezon 2026/27. Z klubem z Ohio łączony jest wolny agent Bruce Brown, a tę informację przekazał Terry Pluto z portalu Cleveland.com. Z doniesień nie wynika jednak, by oficjalne negocjacje już trwały lub by podpisanie umowy było przesądzone.
Działacze z Cleveland sprowadzili niedawno Cama Whitmore’a w ramach transakcji z udziałem kilku klubów (do Denver Nuggets trafił wtedy Peyton Watson). Whitmore nie spędzi jednak w Ohio dużo czasu, bo klub szuka dla niego nowego rozwiązania. Gdy formalności związane z jego umową zostaną zamknięte, Cavaliers zyskają swobodę w budżecie oraz wolne miejsce w kadrowym limicie, co pozwoli im podpisać kontrakt z kolejnym graczem.
Brown wzmocniłby zespół mistrzowskim doświadczeniem, wszechstronnością i dobrą grą w obronie na obwodzie. Ten 30-letni zawodnik, który może występować jako rzucający obrońca lub niski skrzydłowy, pomagać w rozegraniu piłki i kryć rywali z kilku pozycji, trafił do ligi w 2018 roku (42. numer draftu). Po występach w Detroit Pistons i Brooklyn Nets przeszedł do Denver Nuggets, gdzie w sezonie 2022/23 był kluczowym ogniwem zespołu, który zdobył mistrzostwo NBA. Później reprezentował jeszcze barwy Indiana Pacers, Toronto Raptors i New Orleans Pelicans, by latem 2025 roku na rok powrócić do Kolorado.
Denver szuka oszczędności
Tymczasem Denver Nuggets mogą być zmuszeni do przeprowadzenia kolejnego ruchu kadrowego po pozyskaniu DeMara DeRozana. Według dziennikarza NBA, Evana Sidery'ego, klub prawdopodobnie wytransferuje Zeke'a Nnajiego, próbując w ten sposób wrócić poniżej drugiego progu podatkowego. Oczekuje się również, że Nuggets będą musieli dorzucić kapitał w drafcie, aby znaleźć klub gotowy do przejęcia kontraktu 25-letniego silnego skrzydłowego/środkowego.
Nnaji ma zarobić około 7,5 miliona dolarów w najbliższym sezonie, a na rozgrywki 2027/28 posiada opcję zawodnika opiewającą na tę samą kwotę. Kontrakt ten stał się dla Denver sporym obciążeniem, ponieważ Nnaji odgrywa marginalną rolę w rotacji, a klub musi zarządzać kosztownym składem zbudowanym wokół Nikoli Jokicia, Jamala Murraya i Aarona Gordona.
(pp)
