Czeski goleador
To bez dwóch zdań jeden z najciekawszych transferów lata w ekstraklasie. Jan Kuchta ma zagwarantować odpowiednią liczbę goli ekipie z Łazienkowskiej.
W Legii czekają na debiut Jana Kuchty. Fot. Legia Warszawa
LEGIA WARSZAWA
Na początek czwartej serii gier rywalizacja na Mazowszu, gdzie w piątek wieczorem legioniści walczą o pozycję lidera ekstraklasy z Radomiakiem. Wiele wskazuje na to, że przy Łazienkowskiej zadebiutuje nowy napastnik, reprezentant Czech, Jan Kuchta. Nie udało się zatrzymać Jeana-Pierre'a Nsame; jak radzi sobie Mileta Rajović - wszyscy widzą, więc Wojskowi zdecydowali się na ściągnięcie doświadczonego napastnika zza południowej granicy.
Kuchta ma pomóc drużynie Marka Papszuna w finalizacji akcji bramkowych. Wychowanek Sparty Praga został z tego klubu wypożyczony na rok z opcją wykupu. Dobrze szło przy Łazienkowskiej Tomasowi Pekhartowi - 63 bramki, który zakończył już karierę. Podobnie ma iść teraz Kuchcie.
29-letni napastnik wywalczył tytuły mistrza Czech ze Slavią (2021) i Spartą Praga (2024 i 2025). Dodatkowo, w sezonie 2020/21 z 15 bramkami był najlepszym strzelcem czeskiej ligi. Łącznie w najwyższej klasie rozgrywkowej rozegrał 219 meczów, w których trafiał do bramki 87 razy. W barwach najbardziej utytułowanych czeskich klubów z powodzeniem występował w europejskich pucharach - trzykrotnie uczestniczył w rozgrywkach Ligi Europy (w tym 1/4 i 1/8 finału) oraz dwukrotnie w Lidze Konferencji. Był w czeskiej kadrze na amerykańskim mundialu, ale nie zagrał ani minuty. W kadrze ma na razie co 31 meczów i 3 gole. Ostatniego z nich zdobył z… Polską, w eliminacjach do Euro w marcu 2023, kiedy pokonał Łukasza Skorupskiego w meczu w Pradze (nasza porażka 1:3).
- Dla mnie to bardzo dobry moment na transfer. Legia jest najbardziej utytułowanym klubem w Polsce, z pięknym stadionem, a Warszawa jest naprawdę pięknym miastem. Mój cel jest bardzo jasny: jestem zawodnikiem, który chce ciężko pracować i przede wszystkim pomagać drużynie. Chcę dawać zespołowi jak najwięcej. Teraz skupiamy się na piątkowym meczu z Radomiakiem, żeby sięgnąć po trzy punkty. Tomas Pekhart opowiadał mi o klubie, trenerach i Warszawie wyłącznie w pozytywny sposób. Powiedział mi, że w Legii wszystko jest perfekcyjne - opowiada Jan Kuchta.
Nie szło mu jednak za granicą najpierw w Lokomotiwie Mokwa, a potem w duńskim Midtjylland. - To kompleksowy, bardzo dobry napastnik. Czy zafunkcjonuje w Legii? Ma zdolności i doświadczenie, aby tak było. Ostatecznie życie to zweryfikuje. Jego CV pokazuje, że za granicą statystyki nie były tak dobre, jak w Czechach. Wierzę jednak, że Legia to miejsce, gdzie się przełamie i odnajdzie – mówi przed meczem z Radomiakiem trener Marek Papszun.
(zich)
