Czerwony alert pogodowy

Mathieu van der Poel wygrał odbywający się w blisko 40-stopniowym upale i z tego powodu skrócony o 30 kilometrów niedzielny etap wyścigu Tour de France.

Holender po raz kolejny dowiódł, że jest jednym z najlepszych kolarzy w światowym peletonie. Fot. PAP / EPA

KOLARSTWO

Rzadko się zdarza, żeby imprezy kolarskie odwoływano czy – tak jak w tym przypadku – zmniejszano ich dystans. Dzieje się tak tylko w ekstremalnych przypadkach – jak w niedzielę, kiedy Instytut Meteo-France ogłosił czerwony alert pogodowy dla departamentu Correze z powodu wyjątkowo silnej fali upałów. Wczoraj w Masywie Centralnym, gdzie przebiegał dziewiąty odcinek, żar – dosłownie, a nie w przenośni – lał się z nieba, topiąc asfalt, do tego można było smażyć jajecznicę na maskach samochodów.

Kolarze musieli więc sobie radzić nie tylko z licznymi podjazdami, ale także z wyjątkowo z wysoką temperaturą. I tak, jak zwykle każdy z nich opróżnia zawartość kilkunastu bidonów, żeby się nawodnić i ochłodzić, tak w niedzielę było to kilkadziesiąt, bo w zasadzie co chwilę podjeżdżali do aut i motocykli, żeby je pobrać i choć na chwilę sobie ulżyć.

Karta się odwróciła

Najtwardszym w takich warunkach okazał się Mathieu van der Poel. 31-letni Holender to niezwykle wszechstronny zawodnik. Kiedyś liczył się na świecie w kolarstwie górskim, w odmianie przełajowej od lat dominuje, fantastycznie spisuje się również na szosie, na której odniósł wczoraj 61. zwycięstwo. To najcenniejsze to zapewne mistrzostwo świata trzy lata temu, na koncie ma także wiele wygranych w wiosennych monumentach (Paryż - Roubaix, Mediolan - San Remo i Dookoła Flandrii) i trzy etapowe triumfy, wliczając ten niedzielny, w Tour de France.

Osiągnięty jak najbardziej zasłużenie, bo to właśnie dzięki niemu na ostatnim podjeździe z ucieczki dnia powstała czteroosobowa grupka, która dojechała do mety. – Do tej pory Tour nie był dla nas dobry, ale wierzyliśmy, że karta się odwróci – przyznał van der Poel, który na płaskich etapach świetnie rozprowadzał Belga Jaspera Philipsena, ale ten nie potrafił tego wykorzystać. – To wspaniałe uczucie przystępować do pierwszego dnia przerwy ze zwycięstwem na koncie – uśmiechał się zawodnik drużyny Alpecin-Premier Tech.

Zieleń także w cenie

Inny wygrany wczorajszego etapu to Mads Pedersen. Zwalisty Duńczyk, który marzy o zwycięstwie w klasyfikacji punktowej Wielkiej Pętli (ma takie dwa w hiszpańskiej Vuelcie), najpierw finiszował jako pierwszy na lotnej premii. Potem zaś, bardziej siłą woli niż mięśni, utrzymał się  w niewielkiej grupie faworytów ze spokojnie jadącym w żółtym stroju liderem, Słoweńcem Tadejem Pogacarem (UAE Team Emirates-XRG), która pokonywała kolejne wzniesienia Masywu Centralnego.

W końcówce jego koledzy z grupy Lidl-Trek starali się dogonić ucieczkę i umożliwić 30-latkowi walkę o wygraną. Zabrakło sześciu sekund, ale Pedersen i tak mógł być zadowolony, bo zajmując szóste miejsce, umocnił się na prowadzeniu w rywalizacji o zieloną koszulkę. Znacząco powiększył przewagę nad najgroźniejszym rywalem, Timem Merlierem (Soudal Quick-Step), który w sobotę w fantastycznym stylu po raz drugi triumfował w Wielkiej Pętli. Belg to typowy sprinter, Duńczyk zdecydowanie przegrywa z nim na płaskich finiszach, za to o wiele lepiej radzi sobie w górach. Przed nimi jeszcze niezwykle ciekawe dwa tygodnie walki o zieleń!

Grzegorz Kaczmarzyk

WYNIKI

8. etap, Perigueux - Bergerac (180,4 km): 

1. Tim Merlier (Belgia, Soudal Quick-Step)
2. Biniam Girmay (Erytrea, NSN Cycling Team) 

3. Olav Kooij (Holandia, Decathlon CMA CGM) ... 88. Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS) - wszyscy 3:52.50, 120. Kamil Gradek (Bahrain-Victorious) strata 1.41.

9. etap, Malemort - Ussel (154,6 km): 

1. Mathieu van der Poel (Holandia, Alpecin-Premier Tech) 
2. Tobias Johannessen (Norwegia, Uno-X Mobility) 

3. Tom Pidcock (Wielka Brytania, Pinarello Q36.5) - wszyscy 3:27.51 ... 100. Kwiatkowski 17.24, 155. Gradek 26.46.

Klasyfikacja generalna: 

1. Tadej Pogacar (Słowenia, UAE Team Emirates-XRG) 32:17.04 
2. Jonas Vingegaard (Dania, Visma-Lease a Bike) 2.42 
3. Isaac del Toro (Meksyk, UAE Team Emirates-XRG)3.27 ... 118. Kwiatkowski 1:51.06, 170. Gradek 2:21.10.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się