Czas pracy i... świętowania

Biało-czerwoni pośpiesznie opuszczali lotnisko, bo chcieli być jak najszybciej ze swoimi najbliższymi.

Kamil Semeniuk ma w seniorskiej kolekcji 26 złotych medali. Fot. PAP/Leszek Szymański

REPREZENTACJA MĘŻCZYZN 

Mamy czas pracy i staramy się zrealizować go jak najlepiej, a gdy odnosi się sukces, to jest również pora świętowania i tak też było po zwycięstwie nad Amerykanami w Lidze Narodów. Było głośno, radośnie i z humorem, bo my potrafimy również się bawić – stwierdził z uśmiechem rozgrywający Biało-czerwonych, Marcin Komenda, w środowy poranek na Okęciu po przylocie części zespołu.

Powrót naszej reprezentacji opóźnił się o całą dobę przez kłopoty z lotem na trasie Ningbo - Pekin. Samolot przyleciał do stolicy Chin z trzygodzinnym opóźnieniem i trudno było zdążyć na lot do Warszawy. W tej sytuacji powstało spore zamieszanie. Okazało się, że ekipa nie może wrócić w całości. Trener Nikola Grbić, Wilfredo Leon, Bartłomiej Bołądź, Bartłomiej Lemański i Artur Szalpuk podróżowali innymi samolotami via Frankfurt nad Menem oraz Sztokholm i wrócili we wtorek wieczorem. Serbski szkoleniowiec dokonał drobnej zmiany w planach kadry. Zawodnicy na zgrupowanie w Zakopanem mieli się stawić w niedzielę wieczorem, ale zdecydowano, że zbiórka będzie dzień później. Większość kadrowiczów nie ma planów urlopowych, ale pragnie spotkać się z rodzinami i najbliższymi oraz odpocząć od zgiełku, jaki im towarzyszył przez ostatnie tygodnie.

Tomasza Fornala, MVP LN, czeka drobny tour po kraju. - Przede wszystkim muszę zadbać o swoje zdrowie – wyjawił w rozmowie z reporterem Polsatu. - W trakcie turnieju pojawił się u mnie drobny problem i dlatego teraz szybko jadę do Łodzi na rezonans. Potem śmigam na dwa dni do Zawiercia (w Aluronie CMC będzie grał w najbliższym sezonie – przyp. red.), potem odwiedzę rodziców w Krakowie i spotkam się z Kubą Kochanowskim, który walczy z kontuzją. Nie zamierzam nigdzie latać. Potem wio do Zakopanego, bo przecież dawno się nie widzieliśmy (śmiech).

Kamil Semeniuk to niezwykle sympatyczny zawodnik, który rzadko zawodzi na boisku. Stara się wypełniać wszystkie zadania nakreślone przez szkoleniowców. To on był cichym bohaterem finału Ligi Narodów, bo wszedł za Leona i solidnie pracował na końcowy sukces. Wedle statystyków Semeniuk jest jednym z najbardziej utytułowanych siatkarzy w naszym kraju. Tegoroczne złoto LN było 26. medalem tego koloru w jego seniorskiej karierze! Wystarczy tylko wspomnieć jego osiągnięcia w tym sezonie. W lidze włoskiej zwyciężył w meczu o Superpuchar, potem wywalczył mistrzostwo Włoch. Na arenie międzynarodowej zdobył puchar Ligi Mistrzów i Klubowe Mistrzostwo Świata. - Nic, tylko teraz wypada zdobyć złoto w mistrzostwach Europy – stwierdził z uśmiechem i lekkim przymrużeniem oka „Semen”, który przez kilka dni nie zamierza opuszczać rodzinnych pieleszy.

Wprawdzie na Okęciu nie było tłumów, ale siatkarze chętnie dzielili się wrażeniami i snuli plany na tę najbliższą siatkarską przyszłość.

- Jasne, chcielibyśmy obronić złoty medal, ale nie będzie to łatwe, bo przecież obowiązuje zasada „bij mistrza” - zauważył reprezentacyjny libero, Jakub Popiwczak. - Dobrze znamy trenera i pewnie w Zakopanem czeka nas solidna porcja pracy. Jedno jest pewne - nikt z nas nie ma zamiaru się migać, bo jesteśmy do niej przyzwyczajeni i nie chcemy schodzić poniżej określonego poziomu. Przed nami jeszcze będą mecze w Memoriale H. Wagnera ze Słowenią, USA i Francją, ale to będzie zaledwie przystanek przed kolejną ważną imprezą. Potem towarzysko zagramy z Finlandią w Gdańsku, a najwyższą formę mamy mieć dopiero od 10 września, od pierwszego spotkania mistrzowskiego z Portugalią.

To zmartwienie na potem, bo teraz przed siatkarzami kilka dni wolnego... 

(sow)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się