Czas na wjazd do ekstraklasy. Z futryną?

Kariera Wieczystej, o której dekadę temu prawie nikt w Polsce jeszcze nie słyszał, jest zdumiewająca. Czy teraz, po wzniesieniu się nad atmosferę, w ligowym kosmosie dojdzie do zderzenia z rzeczywistością, czy raczej wręcz przeciwnie?

Fajnie, ale to już było. Niektórych z tych ludzi już w Wieczystej nie ma. Jesteś tak dobry, jak twój następny mecz. Fot. Michał Kędzierski / Press Focus

WIECZYSTA KRAKÓW

To jedyny klub w ekstraklasie, który został założony w trakcie II wojny światowej. Kraków był wtedy pod butem hitlerowskiego okupanta, który całkowicie zdelegalizował rozgrywki futbolowe w Polsce na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Wieczysta jednak na to się nie oglądała, więc już na starcie zapisała chlubną kartę. Kartę, którą – wydawałoby się – znać będą tylko nieliczni. Kraków to bowiem wspaniałe miasto futbolu, z ogromnymi tradycjami, gdzie namiętność wokół Wisły i Cracovii, wielokrotnych mistrzów Polski, tak się panoszy, że ledwie starcza jej dla jeszcze jednego krakowskiego mistrza – Garbarni, która może jednak jedynie marzyć o powrocie do najlepszych, może marzyć, żeby trafił się jej dobry, bogaty wujek – taki, jaki właśnie trafił się Wieczystej. 

Trampolina dzięki milionerowi

Klub z rozgrywkowych dołów wygrał bowiem los na loterii – czytaj: zaangażowanie milionera, który nie wahał się i ciągle nie waha włożyć w klub mnóstwo pieniędzy. Dzięki Wojciechowi Kwietniowi, chroniącemu prywatność krakowskiemu przedsiębiorcy i właścicielowi około dwustu aptek w kraju, Wieczysta zagra w ekstraklasie. Takich historii w polskim futbolu zdarzyło się nie za wiele, a związanych z klubami z czeluści rozgrywek, wręcz z ligowego Rowu Mariańskiego – to rzadkość (Nieciecza, klub o podobnej historii, właśnie spadł z ekstraklasy). Warto sobie przed startem w ekstraklasie uzmysłowić wykonany rajd po ligach, a zwłaszcza jego tempo, a więc drogę Wieczystej z opłotków na salony. Dziesięć lat temu bujała się przecież ledwie na siódmym poziomie. 

2016/17 – pierwsze miejsce w klasie A, z jednopunktową przewagą w tabeli nad drugą w tabeli Bibiczanką Bibice, w efekcie awans do okręgówki. Do 2021 przeżuwanie tego awansu i nabieranie pewności oraz przygotowywanie się do kolejnego tygrysiego skoku;

2020/21 – pierwsze miejsce w klasie okręgowej z szesnastopunktową przewagą nad drugą w tabeli Prądniczanką Kraków, w efekcie awans do IV ligi. Wieczysta już wszystko wie i nie musi niczego przeżuwać;

2021/22 – pierwsze miejsce w IV lidze z jedenastopunktową przewagą nad drugimi w tabeli Wiślanami Jaśkowice, w efekcie udział w barażach o grę w III lidze – w nich Wieczysta rozbija dwa razy rezerwy Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, u siebie 4:0 (cztery gole Macieja Jankowskiego), na wyjeździe 3:0;

2023/24 – po trzecim miejscu w pierwszym sezonie na poziomie III ligi, w drugim już pierwsze miejsce z ośmiopunktową przewagą nad Siarką Tarnobrzeg i w efekcie awans do II ligi;

2024/25 – trzecie miejsce w II lidze, co dawało udział w barażach o I ligę, w nich dwa zwycięstwa u siebie – najpierw 3:1 z KKS-em Kalisz, a potem 2:0 z Chojniczanką i w efekcie awans do I ligi;

2025/26 – trzecie miejsce w I lidze, co dawało udział w barażach o ekstraklasę. W nich dwa zwycięstwa u siebie – najpierw 3:2 z Polonią Warszawa, a potem 2:1 z Chrobrym Głogów i w efekcie awans do ekstraklasy.  

Tempo wzrostu i zestaw wyprzedzonych po drodze rywali robią na mnie wrażenie. W kontekście podróży Wieczystej przez świat zasadne wydaje się postawić pytanie, nawet jeśli tylko dla potrzeb romantycznego powiewu: czy ten krakowski klub jest w stanie wjechać z futryną do ekstraklasy? Moim zdaniem tego nie wie nikt. 

Pożegnania, powitania

Z pewnością jest to już klub, który nie zachłystuje się nazwiskami, to ma za sobą. Przed startem w ekstraklasie z zimną krwią pozbył się piłkarzy o uznanych nazwiskach, którzy coś dla niego zrobili – Michała Pazdana (były reprezentant Polski, trzy sezony w Wieczystej, wcześniej trzy mistrzostwa Polski), Macieja Gajosa (sezon w Wieczystej, wcześniej dwa Superpuchary Polski) czy Rafała Pietrzaka (były reprezentant Polski, trzy sezony w Wieczystej, teraz rezerwy). Futrynę ekstraklasową mają pomóc wziąć ze sobą już raczej cudzoziemcy – Norweg (Christensen, środkowy pomocnik), Chorwaci (Dujmović, stoper i Milić, pomocnik) czy Szwajcar o kongijskich korzeniach (Lungoyi, skrzydłowy). Znak czasów...

(pacz)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się