Co się wydaje?
ZAPISKI AMERYKAŃSKIE (18)
Mogło być i powinno być dużo lepiej! Okolicznościowych wydawnictw wokół XXIII MŚ jest niewiele...
Cofając się do zimy... W grudniu i styczniu w Maroku rozegrano jubileuszowy, XXXV Puchar Narodów Afryki. Na dworcach w Marrakeszu, Fezie, Rabacie czy Casablance – tam akurat byłem – dla kibiców był darmowy „Supporter’s Guide” w trzech językach: po arabsku, francusku, angielsku. Ładne wydanie, w którym znalazły się ważne informacje o miejscach rozgrywania meczów, stadionach, transporcie, pojawiły się przydatne telefony. Do tego dla dziennikarzy „The ultimate guide” - znakomite wydanie poświęcone wszystkim 24 reprezentacjom. Do tego wywiady, garść statystyk. Nawet telefony do rzeczników prasowych poszczególnych uczestników Africa Cup of Nations.
Amerykański mundial? Bieda. W drugi dzień pobytu w Stanach przy okazji swojego pierwszego meczu na mundialu pomiędzy Francją a Senegalem w biurze prasowym głównego obiektu mistrzostw MetLife Stadium, podszedłem zapytać o jakieś okolicznościowe wydanie papierowe związane z mistrzostwami. Pani nic o czymś takim nie wiedziała, ale zapisała sobie w zeszycie, żeby dopytać i prosiła, żeby przyjść w kolejny dzień. Nic takiego się nie pojawiło. FIFA zrobiła przewodnik w wersji elektronicznej, w dziennikarskiej aplikacji. To słabe podejście.
No nic, kupiłem za 16,99 dol. magazyn „Athlon Sports”, w którym znajduję „World Cup Preview”. 146 stron na ładnym, kredowym papierze. Przedstawienie na dwóch stronach wszystkich 48 uczestników. Ciekawostkowo, formacjami, a zaczynają nie od bramkarza, a napastników. Do tego wywiady z m.in. Bruce'm Areną, byłym wieloletnim selekcjonerem Jankesów, który mimo 74 lat dalej jest aktywny, pracując z San Jose Earthquakes, czy z byłym bramkarzem reprezentacji USA Timem Howardem. Dobre wydanie warte wydanych pieniędzy.
Z kolei będąc w Atlancie w centrum prasowym wspaniałego, jednego z najlepszych obiektów mistrzostw, Mercedes-Benz Stadium, w ręce wpada mi darmowy magazyn wydany przez miejscowy komitet organizacyjny. W słynącej z gościnności Georgii postawili się i zdecydowali na wydanie bezpłatnego magazynu reklamującego miejsce i stan. Też ciekawie wydany, bo oprócz informacji związanych z regionem pojawiły się też ciekawostki o reprezentacjach, które grały w Atlancie, czyli o Hiszpanii, Maroku, Haiti, RPA, Czechach, Republice Zielonego Przylądka, Uzbekistanie i Saudyjczykach. Tamtejszy stadion z dachem, z klimatyzacją wewnątrz to cacko, a z magazynu dowiaduje się, że ma nawet swoje… pasieki z pszczołami! Takie to cuda w Atlancie.
Zabrakło jednak takiego fifowskiego, papierowego magazynu w związku z mistrzostwami. Już od dwóch mundiali nie drukują na poszczególne mecze papierowych składów. Nie było ich w Katarze w 2022, nie ma ich na amerykańskich mistrzostwach. Co jak co, ale o oficjalne wydanie mundialowego magazynu można się było jednak pokusić!
Michał Zichlarz
