Chwilowy postój

Dwie operacje bioder sprawiły, że hokejowa przygoda Julii Zielińskiej na chwilę się zatrzymała.

Julia Zielińska ma nadzieję, że jej przerwa nie potrwa długo i wróci do sportowej rywalizacji. Fot. Prywatne archiwum

Jako 14-latka wkroczyła w dorosłe życie gdy zdecydowała się na naukę oraz grę w fińskim Kiekko-Espoo i w ciągu pięciu lat zdobyła z drużyną młodzieżową dwa złote i dwa srebrne medale. Z nauką nie miała żadnego kłopotu, a gra sprawiała jej frajdę i co najważniejsze została zauważona przez menadżerów. Otrzymała propozycję studiowania oraz gry za oceanem i po maturze „wyfrunęła” do USA. Czas biegnie szybko i Julia Zielińska, bo o niej mowa, ma za sobą już dwa lata studiów oraz grę w dwóch zespołach w uniwersyteckiej lidze NCAA.

Szukanie miejsca

Od początku Julkę w hokejowej pasji wspierali rodzice Jolanta i Robert, nie szczędząc nakładów finansowych. Teraz w USA ma stypendium, które będzie obowiązywało przez cztery lata do zakończenia licencjatu. Edukację oraz grę zaczynała w Bemidji State University w Minnesocie.

- Byłam entuzjastycznie nastawiona, bo wszystko było nowe i zaczynałam studiować finanse – rozpoczyna swoją opowieść Julia. - Z nauką nie miałam żadnych problemów, a do tego trafiłam do czołowego i silnego zespołu tej ligi. Czas jaki spędzałam na lodzie podczas meczów zupełnie mnie jednak nie satysfakcjonował i powoli zaczęłam rozmyślać o zmianie uniwersytetu. Nie byłam przekonana do tego miejsca, ale przecież jechałam w ciemno i zdałam się na wybór menedżera. Po kilku miesiącach pobytu zaczęłam się jednak rozglądać za nową uczelnią. A to niejako z automatu wiąże się ze zmianą drużyny. Ostatecznie wylądowałam na University of Connecticut i znalazłam się w zespole Sacred-Heart. Ten wybór pod każdym względem był niezwykle udany. Na uczelni kontynuowałam finanse oraz dodatkowo zaczęłam drugi kierunek, zarządzanie w sporcie. Pragnę mieć solidne wykształcenie, by potem je wykorzystać w przyszłej pracy. Odnalazłam się również w sferze prywatnej oraz sportowej. Mam fajne towarzystwo i lubię z nim spędzać wolny czas. A w zespole mogłam się również realizować.

Dwie operacje

Hokejowa liga NCAA (Dywizja I) składa się z 36 drużyn podzielonych na pięć głównych konferencji regionalnych. Zespół Sacred Heart występuje w najmłodszej NEWHA (New England Women's Hockey Alliance), zaś za najsilniejszą uchodzi WCHA (Western Collegiate Hockey Association) i grają w niej m.in. drużyny z Minnesoty i Wisconsin.

- W sezonie zasadniczym mamy do rozegrania 35 spotkań, a potem jest play off, w których każda konferencja ma przynajmniej jednego przedstawiciela – wyjaśnia nasza bohaterka. - Ponadto prowadzony jest ranking i dalszy udział w drugiej części jest od niego zależny. Moja drużyna miała całkiem udany sezon i zagraliśmy w ćwierćfinale play offu.

Jednak wiosna dla Julii nie była szczęśliwa, bo pojawiły się kłopoty zdrowotne. - W marcu przeszłam operację jednego biodra, zaś w maju drugiego – dodaje hokeistka. - Podczas tej drugiej przyleciał do mnie tato i po dwóch tygodniach kontrolnych badań zabrał mnie do Katowic. Tutaj przechodzę rehabilitację, ale byłam też na campie dla dzieciaków oraz młodzieży w Nowym Targu firmowanym przez Piotra Ziętarę. Nie prowadziłam żadnych zajęć specjalistycznych, a na lodzie przez chwilę się ślizgałam. Dzisiaj wracam do USA i mam w planie przez dwa tygodnie czynny wypoczynek. A potem wracam do klubu, będą przechodziła rehabilitację oraz powoli rozpocznę przygotowanie do sezonu pod okiem fizjoterapeutki. Jedno jest pewne, sezon rozpocznę chyba z miesięcznym poślizgiem.

Tak dla reprezentacji

W tym roku kontuzja wyeliminowała Julkę z mistrzostw świata Dywizji 1B w Bledzie. Biało-czerwone uzyskały awans do wyższej dywizji, ale panie na swój mistrzowski turniej będą musiały poczekać. Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) zdecydowała, że mistrzostwa pań zostały przesunięte na jesień. Polki dopiero w listopadzie w koreańskim Suwon będą rywalizowały m.in. z Wielką Brytanią i Kazachstanem.

- Reprezentacja to odległa historia, ale jestem zainteresowana występami – deklaruje hokeistka. - Wszystko zależy czy będę mogła się zwolnić z uczelni, bo dla mnie nauka jest głównym celem.

Jednak teraz najważniejszy jest powrót do zdrowia i na tym się skupia Julia Zielińska. A potem, taką mam nadzieję, powróci do rywalizacji sportowej...

Włodzimierz Sowiński

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się