Chcemy awansować!
Gramy teraz u nas, planujemy wygrać i zagrać w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów – po spotkaniu Górnika z Fenerbahce bojowo zapowiada Lukas Podolski.
Lukas Podolski na Chobani Stadium Fenerbahce Sükrü Saracoglu. Fot. gornikzabrze.pl
Nowy właściciel klubu z Zabrza miał w ostatnich dniach bardzo napięty grafik. Nie było go na finale Superpucharu Polski w czwartek w Poznaniu, bo był za Oceanem na finale mistrzostw świata. Z Nowego Jorku od razu przyleciał do Stambułu, żeby wesprzeć kolegów z boiska.
Gra o wszystko
- Znam tę atmosferę, grałem w takich meczach. Na mnie to nie robi wrażenia, bo zawsze chciałem w takich spotkaniach grać. To nie jest presja, a radość występować na takich stadionach. To dla chłopaków nowe doświadczenie, żeby zrobili w karierze kolejny krok – podkreślał „Poldi”.
Wielu miało obawy, że patrząc na kadry Fenerbahce i Górnika, gdzie jeden zawodnik wicemistrza Turcji - pozyskany kilka dni temu Mason Greenwood - wart jest więcej niż... cała kadra Zabrzan. Obawiano się, że spotkanie może skończyć się wysoką porażką. Rzeczywistość boiskowa pokazała co innego, faworyt wygrał tylko 1:0, po trafieniu Andersona Taliski z wolnego.
- Nie wiem, kto mówił, że mieli nas pożreć? Nie było tak. Jasne, patrząc na wartości zawodników, to nie byliśmy faworytem, ale piłka coraz bardziej pokazuje - czy to w pucharach, czy na mistrzostwach świata - że wszystko jest możliwe. I my w Stambule to pokazaliśmy. Nie było może wiele akcji z naszej strony do przodu - w pierwszej połowie jakieś się pojawiły, a po przerwie chłopaki cierpliwie bronili, i o to chodzi na wyjeździe. Nie możemy, grając u nich, wysoko wyjść, atakować, ale musimy grać rozważnie, jak to zrobiliśmy. Rywal miał może parę sytuacji na początku drugiej połowy, ale ostatecznie super wynik dla nas. Gramy teraz u nas, chcemy wygrać i awansować do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów – zapowiada bojowo mistrz świata z 2014 roku, a od dwóch miesięcy nowy właściciel 14-krotnego mistrza Polski.
Rewanż z Fenerbahce w Zabrzu odbędzie się w najbliższą środę. - To jeden mecz, grasz o wszystko, jak na mistrzostwach świata, kiedy wychodzisz z grupy. Nie ma znaczenia, czy jesteś większy, czy mniejszy. Trzeba będzie zagrać tak, jak we wtorek, a z przodu trochę zaryzykować i odwrócić ten wynik - zaznacza.
Transfery w toku
Zanim dojdzie do rewanżu w drugiej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów, Zabrzanie zainaugurują ligowe rozgrywki. W sobotę u siebie mierzą się ze Śląskiem Wrocław. O co Górnik gra w nowym sezonie? To pytanie zadaliśmy właścicielowi klubu z Zabrza. – Od kiedy tutaj jestem, nie stawiam sobie żadnych celów. Gramy swoje i zobaczymy. Mamy fajny okres, gramy co trzy dni, są ciekawe mecze. To dla chłopaków nowe doświadczenie, grając na takich stadionach, jak w Stambule. Muszą się tego nauczyć. Każdy marzy, żeby grać w ligach TOP 5, to niech pokazują, że potrafią, że stać ich na to i nie narzekać, że co trzy dni trzeba grać, bo po to właśnie się gra w piłkę. Nie narzekamy, robimy swoje i jesteśmy szczęśliwi, że już tak daleko doszliśmy. To, co przeżywamy teraz, to dla nas taki dodatek – tłumaczy Lukas Podolski.
W letnim okienku transferowym w Zabrzu może być ciekawie. Już przyszło wielu zawodników, kilku ważnych graczy odeszło, z Patrikiem Hellebrandem czy Lukasem Ambrosem na czele, którzy zostali sprzedani za miliony euro.
- Okienko w Polsce jest dłużej otwarte niż w innych krajach, dlatego wszystko jest możliwe. Ktoś może jeszcze przyjść, a ktoś odejść. Na wszystko jesteśmy przygotowani – mówi krótko „Poldi”, który znad Bosforu wrócił do Zabrza z zespołem samolotem linii Corendon, która jest jednym ze sponsorów górniczego klubu.
Bójka na stadionie
Jeszcze przed meczem we wtorek w Stambule doszło do bójki kibiców Górnika ze służbami porządkowymi. Ze słów fanów klubu z Zabrza, którzy trzema wynajętymi samolotami przylecieli nad Bosfor w olbrzymiej, kilkusetosobowej grupie, wynika, że policja od początku ich pobytu prowokowała zajścia, a potem – już na stadionie Fenerbahce – chciała zarekwirować flagę. Doszło do szarpaniny, a potem bójki. Kilku kibiców zostało poturbowanych, wylądowali w szpitalu, kilku zatrzymano. Potrzebna była interwencja konsula.
Z Koroną później
Departament Logistyki Rozgrywek na wniosek Górnika przełożył mecz 2. kolejki ekstraklasy z Koroną Kielce, który był zaplanowany na 1 sierpnia - pomiędzy 2. a 3. rundą eliminacji europejskich pucharów. Nowa data zostanie ogłoszona po zakończeniu eliminacji.
Zabrzanie w 3. rundzie zmierzą się ze zwycięzcą pary Sturm (Austria)/Hearts (Szkocja) - jeśli będą to eliminacje do Ligi Mistrzów, lub ze zwycięzcą z pary Twente (Holandia)/Ferencvaros (Węgry) - gdy będą to rozgrywki o awans do Ligi Europy.
