Bunt paryskiej publiczności

Wygląda na to, że w meczu o Superpuchar Francji piłkarze Lens będą mogli liczyć na doping własnych kibiców, a gracze PSG - niekoniecznie.

Piłkarze Lens na własną publikę zawsze mogą liczyć. Fot. PSNEWZ/SIPA/PressFocu


FRANCJA


W Superpucharze mają spotkać się mistrz (PSG) i zdobywca krajowego pucharu (Racing Lens uczynił to w tym roku po raz pierwszy w 120-letniej historii). Mecz odbędzie się na stadionie Bollaert-Delelis w Lens 16 sierpnia. Tymczasem dziennik Quest-France donosi o poczuciu niesprawiedliwości wśród fanów PSG względem tego spotkania. 


A miał być Abidżan


Jak się okazuje, Le Collectif Ultra Paris (CUP) - czyli główna grupa kibiców PSG - ogłosił oficjalny bojkot i odmawia wyjazdu do Lens na mecz o Trophee des Champions (oficjalna nazwa Superpucharu Francji). Głównym powodem protestu kibiców z Paryża jest - jak to ujmują - nierówność w traktowaniu. Ultrasi ze stolicy sprzeciwiają się przede wszystkim rozegraniu meczu na stadionie jednego z uczestników zamiast na obiekcie neutralnym. Organizacja tego spotkania w Lens została ustalona przez LFP (Ligue de Football Professionnel) po tym, jak zrezygnowano z planów przeniesienia meczu do.... Afryki w ramach promocji francuskiego futbolu (rozważano przede wszystkim  Abidżan, stolicę Wybrzeża Kości Słoniowej - byłem na tamtejszym stadionie, jest nowoczesny i spełnia wszelkie wyśrubowane oczekiwania). 

To nie wszystko: fani paryskiego klubu uważają, że pula wejściówek przyznana kibicom gości jest zbyt mała, a przez to zwyczajnie niesprawiedliwa. „To decyzja z księżyca. Ten rodzaj meczu powinien być rozgrywany na neutralnym gruncie, ze sprawiedliwym rozmieszczeniem miejsc między kibicami obu klubów” - czytamy w oświadczeniu organizacji kibicowskiej. Wygląda więc na to, że piłkarze z Paryża na wielki doping w tym meczu nie będą mogli liczyć. W Lens oczywiście nikt nie ma zamiaru tym się przejmować. Jeśli ekipa Złoto-krwistych wygra - zdobędzie ostatnie brakujące trofeum do krajowej kolekcji. 

Polacy na głębokiej wodzie

Lens ma łatwiej (bo ma więcej czasu na przygotowania, PSG grał w środę wieczorem mecz o... Superpuchar UEFA z Aston Villą, o czym na poprzedniej stronie), jednak wcale nie łatwo. Po historycznym sukcesie z klubu do Crystal Palace odszedł trener Pierre Sage. Nowym szkoleniowcem Lens został Dino Toppmoeller. Niemiecki menedżer chwali podejście i mentalność zawodników po ciężkim okresie przygotowawczym, ale sam przyznaje, że zespół potrzebuje czasu na zgranie. Drużyna przystąpi do walki o Superpuchar w mocno eksperymentalnym zestawieniu - klub tego lata stracił przecież kluczowych graczy. Sprzedano m.in. Mamadou Sangare (za 45 mln euro do Brendford, rekord klubu!), Adrien Thomasson i Wesley Said odeszli za darmo po wygaśnięciu kontraktów. W dodatku kontuzjowany jest Samson Baidoo, a Ismaelo Ganiou musiał być oszczędzany. 

Do drużyny dołączyli z kolei 23-letni algierski pomocnik Yacine Titraoui i 33-letni Thorgan Hazard, starszy brat słynniejszego Edena, a klub finalizuje wypożyczenie chorwackiego napastnika Franjo Ivanovicia z Benfiki. Akcent polski? Sprowadzeni właśnie Michał Skóraś (kupiony za 7.5 mln euro z Gent) i Maik Nawrocki, z pewnością zostali rzuceni na głęboką wodę, ale... czy to źle? Jeśli się wykażą, z pewnością będą mogli liczyć na grę reprezentacji Polski. Dla niezgranej ekipy Lens starcie z tak zorganizowanym rywalem jak PSG, mimo gry na własnym boisku, będzie jednak olbrzymim wyzwaniem.

(pacz)


NIE PRZEGAP!

Superpuchar Francji

Bollaert-Delelis (Lens)

Lens - PSG

Niedziela, godz. 20.45 - Eleven Sports 1

Sędzia – Jeremie Pignard







Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się