Bramka za bramką!

Prawie 30 strzałów, w tym kilkanaście celnych, pięć goli... W Zabrzu emocji nie brakowało, ale to Monaco triumfowało.

W niektórych sytuacjach to Zabrzanie byli górą! Doświadczony Denis Zakaria nie zatrzymał tu Petera Federico. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus

Ekipa z Księstwa przyjechała na zabrzański stadion autobusem polskiego przewoźnika, ale ze swoim logo. – To była nasza inicjatywa, bo klub o to nie prosił w obawie przed kibicami – poinformowała nas jedna z osób z firmy. Z wyjątkiem jednej butelki, która poleciała w kierunku pojazdu, na szczęście nic innego się nie wydarzyło.

Z jednym Polakiem…

W klubie z Księstwa nie było Folarina Baloguna, reprezentanta Stanów Zjednoczonych, który ma trafić na Wyspy do Tottenhamu. Wcześniej siódmy klub poprzedniego sezonu Ligue 1 stracił za 50 mln euro swoją gwiazdę, Maghnesa Akliouche, który przeszedł do PSG. Teraz może stracić kolejnego czołowego zawodnika. – Polegają na młodych graczach, jak 19-letni Mathys Detourbet wypożyczony z Manchesteru City. W innych klubach, jak w Lens, to wychodzi – tłumaczył nam przed meczem Adam Benhammouda z gazety „La Marseillaise”.

W Górniku w meczowym składzie i w kadrze na puchary nie ma Taofeeka Ismaheela, a w jego miejsce „wskoczył” pozyskany kilka dni temu napastnik Janis Antiste. W wyjściowym składzie Zabrzan było 10 obcokrajowców… Jedyny Polak to Rafał Janicki! Dość niespodziewanie Kacper Urbański siedział na ławce. W jego miejsce grał Maximilian Dietz.

Dali się zaskoczyć

Zaczęło się od ataków Górnika. Nowy brazylijski szkoleniowiec ekipy z Księstwa, Filipe Luis Kasmirski, kręcił tylko głową z niezadowolenia przy linii bocznej. Niestety, szybko nastąpiła zmiana. Monaco zaatakowało raz, a dobrze. Młody Detourbet zagrał prostopadłą piłkę w kierunku wychodzącego na pozycję Miki Bieretha, a Duńczyk skutecznym kopnięciem posłał futbolówkę do siatki. Zimny prysznic dla pogubionych w tyłach Górników.  

Zabrzanie próbowali rozerwać szyki rywala skrzydłami, szczególnie lewą stroną, ale bez efektu. Brakowało przede wszystkim strzałów na bramkę strzeżoną przez tak doświadczonego golkipera, jak Lukas Hradecky (105 meczów w reprezentacji Finlandii). Pierwszy celny strzał Zabrzan to dopiero 34 minuta i uderzenie Josemy. Ataki czerwono-białych były groźniejsze i bardziej konkretne.

Pod koniec pierwszej połowy gospodarze przeprowadzili kilka dobrych akcji i szansę miał m.in. strzelec gola w ostatnim ligowym spotkaniu z Wisłą Kraków, Lukas Sadilek, także soczyście kropnął starający się Maksym Chłań, również Peter Federico, ale zaskoczyć Hradeckiego się nie dało. Ostatnie minuty przed przerwą to gra przed polem karnym głęboko cofniętych gości, ale ciągle bez bramkowego efektu...        

Erik Prekop wreszcie się przełamał! Fot. Marcin Bulanda / Press Focus

Gole po przerwie

Druga połowa zaczęła się dokładnie tak samo jak pierwsza. Miejscowi zaatakowali i po kilku minutach zaliczyli… kolejny gong. Piłka trafiła pod nogi reprezentanta Senegalu, Lamine'a Camary, który z okolic 25. metra huknął tak mocno, że Philipp Schulze wzrokiem odprowadził futbolówkę do siatki. Na szczęście chwilę później padł gol kontaktowy! Świetne dośrodkowanie z lewej strony posłał Erik Janża i przełamał się wreszcie nieskuteczny wcześniej Erik Prekop. Zabrzanie rzucili się do kolejnych ataków i... zainkasowali następnego gola. Tym razem Monaco zaatakowało z lewej strony – świetnie w pole karne wrzucił 21-letni Stanis Idumbo, a głową znakomicie wykończył akcję o rok młodszy Paris Brunner. Gra w tyłach Górnika pozostawiała wiele do życzenia. Co groźniejsza akcja rywala, to zagrożenie.

Kolejna bramka padła na kwadrans przed końcem. Trafili Górnicy, a konkretnie Sondre Liseth. Wicemistrz Polski ambitnie dążył do wyrównania, walczył. Swoje robiło też wsparcie 23 tys. kibiców na Stadionie im. Ernesta Pohla.

W końcowych minutach w górniczych barwach zadebiutował Antiste, ale niewiele wskórał, a w ostatnich minutach Zabrzan uratował słupek przed stratą kolejnej bramki, po strzale głową byłego reprezentanta Anglii, Erica Diera. Za tydzień rewanż w Księstwie.

– Teraz jesteśmy źli, jest zła energia, ale już od jutra przygotowujemy się do rewanżu. Nie mamy nic do stracenia przed spotkaniem w Monaco – komentował na gorąco Maksym Chłań.

Michał Zichlarz

IV runda eliminacji LK

◼ Górnik Zabrze – AS Monaco 2:3 (0:1)

0:1 – Biereth, 9 min, 0:2 – Camara, 51 min, 1:2 – Prekop, 54 min, 1:3 – Brunner, 58 min (głową), 2:3 – Liseth, 74 min

GÓRNIK: Schulze – Saczek, Janicki, Josema, Janża – Peter (75. Durdov), Bernardo (81. Antiste), Dietz, Sadilek (66. Urbański), Chłań – Prekop (66. Liseth). Trener Michal GASPARIK.

MONACO: Hradecky – Vanderson (54. Teze), Sane, Dier, Mawissa – Detourbet (54. Soubier), Zakaria (89. Benzarha), Camara, Idumbo (80. Nazinho) – Brunner, Biereth (81. Konate). Trener Filipe LUIS.

Sędziował Martin Matosa (Słowenia). Widzów 23 027. Żółte kartki: Dietz – Detourbet, Soubier.

Rewanż – 27 sierpnia (czwartek) o 18.45 w Monako.

 

Selekcjoner to widział

Mecz z trybun stadionu w Zabrzu obserwował selekcjoner Jan Urban. Nie miał wielu polskich piłkarzy do oglądania, bo w podstawowym składzie wybiegł tylko Rafał Janicki. Po przerwie pokazał się Kacper Urbański, który – kto wie – może we wrześniu pojedzie na zgrupowanie reprezentacji Polski i na mecze w Lidze Narodów?

 

GŁOS TRENERÓW

Filipe LUIS: - Bardzo trudny mecz z przeciwnikiem, który jest groźny u siebie. Staraliśmy się kontrolować grę tak, jak to możliwe. To się udawało, ale były momenty, że tę kontrolę traciliśmy. Ostatecznie triumfujemy i to jest najważniejsze. Dla nas to początek sezonu.

Michal GASPARIK: - Przegraliśmy, ale zagraliśmy dobrze. Każdy z chłopaków zrobił, co mógł. Szkoda pierwszej straconej bramki, zostawiliśmy za dużo swobody rywalowi. Wiedzieliśmy, że z tak mocnym rywalem możemy zagrać jak równy z równym. Brawa dla chłopaków za walkę do końca. W przerwie mówiłem: zagrajmy dla kibiców – i tak było.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się