Boli, to się nie zmienia
Rachunek krzywd, jakich ostatnio ŁKS doznał od Chrobrego, powiększa się.
Piłkarze Chrobrego cieszą się w Łodzi. Fot. PAP/Marian Zubrzycki
Zaczęło się od wyraźnej przewagi gości, a szczególnie groźne były głogowskie skrzydła - Jewhen Szarabura (po jego dośrodkowaniu Arkadiusz Bąk zdobył bramkę) i Kelechukwu Ibe-Torti. Chrobry ze skrzydłami? Jan Matejko musiałby uruchomić na pełnych obrotach swoją malarską wyobraźnię, by stworzyć taki obraz. Przewaga gości w tej fazie wynosiła 75-25, musiało się więc to skończyć golem. Potem Chrobry zwolnił, ale gospodarzom nadal nic nie wychodziło, a wyrównujący gol to dar od VAR-u, bo zagrania ręka Kacpra Tabisia nikt nie dostrzegł oprócz kamer.
Goście się wyszaleli w pierwszej połowie i niewiele mieli później do powiedzenia. Nieoczekiwanie już w 59 minucie trener Szoka zdjął z boiska (przy gwałtownych protestach zawodnika) Fabiana Piaseckiego, który do tej pory aż tak wielu bramkowych szans nie zmarnował. Niczego w grze ŁKS nie poprawiło wejście na boisko debiutującego w tej drużynie Igora Strzałka, bo Kacper Nowakowski był do tej poru pożyteczny. Większe wyczucie miał trener Chrobrego, bo zwycięski kontratak gości w 77 minucie to zasługa Adriana Bukowskiego i Agona Sadiku, którzy weszli w końcowej fazie z ławki.
Komputer wyliczył procent posiadania piłki na 52-48 dla Łodzian, ale w zestawieniu z pierwszą fazą meczu raz jeszcze okazało się, że wszystkie tego rodzaju obserwacje są nic nie warte, bo najważniejsze i tak jest szczęście oraz intuicja.
Wojciech Filipiak
H H H
ŁKS – Chrobry Głogów 1:2 (1:1)
0:1 – Bąk, 20 min (głową), 1:1 - Piasecki, 45+1 min (karny), 1:2 – Bukowski, 77 min
ŁKS: Węglarz – Sokół (83. Szczygieł), Rudol, Fałowski, Keiblinger (73. Błachewicz) – Terlecki, Wysokiński, Hinokio (59. Arasa) – Nowakowski (73. Strzałek), Piasecki (59. Podliński). Trener Grzegorz SZOKA.
Chrobry: Bąkowski – Tabiś (85. Czajka), Grić, Kozajda, Bartolewski – Ibe-Torti (85. Grzelak), Lis (68. Bukowski), Bąk, Rybak (68. Staszak), Szarabura (74. Sadiku) – Strózik. Trener Łukasz BECELLA.
Sędziował Piotr Rzucidło (Warszawa). Widzów 574.1. Żółte kartki: Terlecki, Keiblinger, Sokół – Bukowski, Strózik.
