Bohater z Hondurasu

Luis Palma wykorzystał fatalny błąd Bartłomieja Drągowskiego i w ostatniej minucie zapewnił mistrzom Polski trzy punkty.

Luis Palma (bez koszulki) pokazał, że warto walczyć o każdą piłkę do końca. Fot. PAP/Marian Zubrzycki

Ostatnia ligowa porażka Lecha miała miejsce na początku marca. Wówczas piłkarze Kolejorza przegrali z… Widzewem Łódź i to pomimo wyjścia na prowadzenie. Po tym spotkaniu rozpoczęła się seria spotkań bez przegranej, która trwa do teraz.

„Świder” odblokowany

Niedzielne starcie zaczęło się bardzo podobnie jak to sprzed kilku miesięcy. Poznaniacy szybko wyszli na prowadzenie. Patrik Walemark dograł w pole karne, a tam Antoni Kozubal oddał precyzyjny strzał przy słupku. Po golu gospodarze ruszyli odważnie i kilka razy zmusili Mateusza Lisa do interwencji. Mistrzowie Polski przetrwali jednak nawałnicę i wyprowadzili zabójczy cios! Walemark tym razem bardzo dobrze wprowadził w pole karne Allahyara Sayyadmanesha, który strzałem z ostrego kąta podwyższył prowadzenie.

Gdy wydawało się, że Łodzianie są na deskach, to z pomocą przyszedł… Joel Pereira. Portugalczyk chciał zgrać piłkę głową do bramkarza, ale zrobił to na tyle niedokładnie, że dopadł do niej Mariusz Fornalczyk i wgrał ją w pole karne do Karola Świderskiego, który się nie pomylił. Dla 29-letniego snajpera to pierwsza bramka po powrocie do ekstraklasy.

Gra się do końca!

Druga część rozpoczęła się lepiej dla Widzewa! Fornalczyk ruszył lewą stroną i zaskoczył Lisa, któremu piłka wpadła przy bliższym słupku. Wydawało się, że skrzydłowy próbował zagrać wzdłuż bramki, a wyszedł z tego… strzał. Jedno jest jednak pewne – wielbłąd golkipera Kolejorza. Po golu gospodarze cofnęli się do obrony, a w natarciu byli Lechici. Na drodze mieli jednak świetnego Drągowskiego, który przyciągał do siebie wszystkie strzały.

Emocje w końcówce sięgnęły jednak zenitu! Najpierw sędzia Łukasz Kuźma podyktował rzut karny dla gospodarzy, ale VAR słusznie go odwołał, ponieważ jeden z zawodników był na spalonym. Po kilku minutach Drągowski, który trzymał swój zespół przy życiu, fatalnie wyszedł poza pole karne, piłka zaplątała się mu między nogami, a Luis Palma wykorzystał prezent i umieścił ją w bramce. Dla Honduranina to pierwszy gol w sezonie i od razu zwycięski!

Miłosz Cebo

OCENA MECZU ⭐⭐⭐⭐

◼ Widzew Łódź – Lech Poznań 2:3 (1:2)

0:1 – Kozubal, 6 min (asysta Walemark), 0:2 – Sayyadmanesh, 22 min (asysta Walemark), 1:2 – Świderski, 27 min (asysta Fornalczyk), 2:2 – Fornalczyk, 53 min (asysta Kapuadi), 2:3 – Palma, 90+6 min

WIDZEW: Drągowski 4 – Krajewski 4, Żyro 4, Kapuadi 4, Garcia 3 – Baena 3, Alvarez 4 (86. Klukowski niesklas.), Selahi 4, Kornvig 4 (70. Papanikolaou 4), Fornalczyk 6 (81. Biuk niesklas.) – Świderski 6 (70. Bergier 3). Trener Aleksandar VUKOVIĆ. Rezerwowi: Krzywański, Ilic, Males, Visus.

LECH: Lis 3 – Pereira 3, Mońka 4, Yegbe 4, Gurgul 5 – Murawski 4 (75. Berggren niesklas.), Kozubal 6 – Walemark 7 (88. Szymczak niesklas.), Rodriguez 3 (75. Jagiełło niesklas.), Sayyadmanesh 6 – Agnero 3 (68. Palma 6). Trener Niels FREDERIKSEN. Rezerwowi: Pruchniewski, Delikat, Gumny, Skrzypczak.

Sędziował Łukasz Kuźma (Białystok) – 5. Sędzia VAR Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów 17 555. Czas gry 102 min (48+54). Żółte kartki: Baena (45+1. faul) – Murawski (70. faul), Palma (90+7. niesport. zach.).


MÓWIĄ LICZBY
WIDZEW   LECH
38  posiadanie piłki  62
14  strzały  14
7  strzały celne  9
7  rzuty rożne  9
7  faule  14
2  spalone  2
1  żółte kartki  2

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się