Belgrad mało gościnny
Porażka z Hiszpanami oznacza, że naszej młodzieży przyjdzie walczyć o miejsca 9-16.
Przy lepszej skuteczności Mateusza Tkaczyka (z prawej) czy Mikołaja Steczka europejska ósemka byłaby w zasięgu Biało-czerwonych... Fot. ZPRP
MISTRZOSTWA EUROPY DO LAT 18
Po poniedziałkowym remisie (35:35) z Wyspami Owczymi wtorkowe spotkanie z Hiszpanią rozstrzygało kwestię awansu do ćwierćfinału mistrzostw Europy. Każdy punkt, każda bramka mogły mieć kluczowe znaczenie dla układu tabeli. Zwycięstwo Polaków praktycznie przesądzało o ich promocji od czołowej ósemki.
We wtorek Biało-czerwoni, podobnie jak w poprzednich spotkaniach turnieju w Serbii, dobrze weszli w spotkanie (2:0, 5:3, 8:6 w 14 min). Hiszpanie próbowali odrabiać straty, jednak nasi reprezentanci przez długi fragment pierwszej połowy utrzymywali inicjatywę. Przełomowy moment nastąpił na początku drugiego kwadransa. Rywale zdobyli cztery bramki z rzędu, błyskawicznie odwracając losy spotkania (10:8). Polacy nie zamierzali składać broni, doprowadzili do remisu 14:14, lecz końcówka pierwszej odsłony ponownie należała do rywali, którzy dwa ostatnie gole zdobyli w 47 sekund!
Po przerwie Hiszpanie szybko odskoczyli na 20:15 i mając taki zapas, kontrolowali dalszy przebieg meczu. Na niespełna dwie minuty przed końcem nasi rywale prowadzili 31:27 i wydawało się, że losy meczu są przesądzone. Tymczasem Polacy pokazali charakter, zdobywając trzy bramki z rzędu (30:31). Jednak na więcej rywale im nie pozwolili, a porażka zamknęła drzwi do 1/4 finału. W kolejnych dniach nasi juniorzy rywalizować będą w strefie miejsc 9-16. Na razie wiadomo, że czwartek o 14.30 zmierzą się z rówieśnikami z Izraela.
Polska - Hiszpania 30:32 (14:16)
POLSKA: Drzewiński, Taiwo - Kruszelnicki 5, Skiba 7, Tkaczyk 4, Moryto 4, Wiśniewski 2, Steczek, Foltyn 5, Cieśla, Pruszkowski, Arciszewski, Adamczyk, Lendzion, Sobczyk 2, Ciszewski 1. Trener Wojciech JEDZINIAK.
Zbigniew Cieńciała
