Antonelli po raz szósty
Włoski kierowca Mercedesa wygrał Grand Prix Belgii, umacniając się na czele klasyfikacji generalnej.
Kimi Antonelli (u góry) zlał rywali nie tylko na torze, ale też na podium. Fot. PAP/EPA
FORMUŁA 1
Kimi Antonelli, który w sobotę triumfował w klasyfikacjach, zanotował już szóste zwycięstwo w tym sezonie. Drugi był Monakijczyk Charles Leclerc z Ferrari, a trzeci czterokrotny mistrz świata, Holender Max Verstappen z Red Bulla. Wyścigu nie ukończył Brytyjczyk George Russell z Mercedesa, który po kolizji z Lewisem Hamiltonem z Ferrari na pierwszym okrążeniu wypadł z toru i zakopał się w żwirze.
5 sekund kary
Podczas startu na Spa-Francorchamps najlepiej zaprezentował się Verstappen, który wyprzedził Antonellego. Odpowiedź Włocha była natychmiastowa. Kilka chwil później doszło do wspomnianej kolizji Russella z Hamiltonem, Verstappena wyprzedził Leclerc i czołowa trójka prowadziła przez kilka kolejnych okrążeń. Antonelli pokazał jednak, że jest w doskonałej formie, szybko uzyskał 1,5, potem 2 sekundy przewagi nad Monakijczykiem, a ten trochę zaspał na 6. okrążeniu i dał się wyprzedzić Verstappenowi. Podczas 10. okrążenia sędziowie ogłosili, że Hamilton otrzymał 5 sekund kary za kolizję z Russellem. W efekcie Brytyjczyk stracił szansę walki o podium.
Problem z oponami
Antonelli zmienił opony na 19. okrążeniu, wrócił na tor na 5. pozycji i wydawało się, że szybko odzyskpozycję lidera, gdy rywale także będą się musieli zameldować w pit stopie. Tak się jednak nie stało, ogłoszono bowiem wirtualną neutralizację, na której skorzystał Leclerc. Zmienił opony w czasie jej obowiązywania i wrócił na tor jako lider, mając 2 s przewagi nad Antonellim. Na półmetku prowadził Leclerc, za nim jechali Antonelli i Verstappen. Kierowca Mercedesa powoli odrabiał stratę do Monakijczyka, natomiast Holender zaczął tracić dystans do czołowej dwójki. - Moje opony nie działają, co się dzieje? - pytał przez radio Verstappen.
Na 34. okrążeniu sytuacja wróciła do tej z początku wyścigu. Antonelli wyprzedził Leclerca, a trzeci Verstappen coraz bardziej tracił do nich dystans. Włoch utrzymał do mety pozycję lidera.
Następna, 11. runda mistrzostw świata - Grand Prix Węgier na torze Hungaroring - zostanie rozegrana 26 lipca.
WYNIKI
1. Kimi Antonelli (Włochy/Mercedes) 1:24.42,4792. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) strata 1,952 s
3. Max Verstappen (Holandia/Red Bull Racing) 11,586
4. Lewis Hamilton (W. Brytania/Ferrari) 17,245
5. Oscar Piastri (Australia/McLaren) 18,988
6. Isack Hadjar (Francja/Red Bull Racing) 23,307
7. Lando Norris (W. Brytania/McLaren) 24,014
8. Gabriel Bortoleto (Brazylia/Audi) 49,140
9. Arvid Lindblad (W. Brytania/Racing Bulls) 50,406
10. Franco Colapinto (Argentyna/Alpine) 1.16,037
Klasyfikacja generalna (po 10 z 22 wyścigów): 1. Antonelli 204 pkt, 2. Hamilton 159 3. George Russell (W. Brytania/Mercedes) 154, 4. Leclerc 126, 5. Norris 103, 6. Piastri 92, 7. Verstappen 91, 8. Hadjar 60, 9. Pierre Gasly (Francja/Alpine) 42, 10. Liam Lawson (Nowa Zelandia/Racing Bulls) 39.
Klasyfikacja konstruktorów: 1. Mercedes 358 pkt, 2. Ferrari 285, 3. McLaren 195, 4. Red Bull Racing 151, 5. Alpine 61, 6. Racing Bulls 61.
(PAP)
