Anita coraz dalej
Trzykrotna mistrzyni olimpijska w rzucie młotem zajęła drugie miejsce w mityngu w Madrycie z najlepszym wynikiem sezonu.
Anita Włodarczyk nie zamierza odpuszczać młodszym rywalkom. Fot. Michał Laudy / Press Focus
Kameralny lekkoatletyczny stadion w stolicy Hiszpanii z niecodzienną zieloną bieżnią był w czwartkowy wieczór areną mityngu rangi World Athletic Continental Tour Silver. Z grona czwórki polskich przedstawicieli najlepiej spisała się weteranka w tym gronie, Anita Włodarczyk. Prawie 41-letnia legenda rzutu młotem zanotowała bardzo udany występ, regularnie miotała żelastwem ponad 73 metry i z najlepszym w tym sezonie swoim wynikiem – 75,01 m – ustąpiła w konkursie tylko mistrzyni Europy sprzed dwóch lat, Włoszce Sarze Fantini – 75,62. Rezultat Włodarczyk to najlepszy wynik w polskim rzucie młotem od czterech lat. Za miesiąc w Birmingham nadarzy się szansa do rewanżu w rywalizacji o medale kontynentalnego czempionatu.
Znakomicie w Madrycie spisał się też Filip Ostrowski, który finiszował trzeci w biegu na 1500 metrów, choć rezultat 3.35,80 nie zapewnił mu kwalifikacji na ME – Polak ma wskaźnik na 800 m, ale do miejsca w reprezentacji w tej konkurencji ustawiła się spora kolejka. Czwartkowy bieg wygrał 19-letni Kenijczyk Danson Kiplangat (3.35,44). W rywalizacji pań na 1500 m Weronika Lizakowska zajęła 5. miejsce – 4.05,71; najszybsza Kenijka Mirriam Cherop (4.04,56). Także piąty ukończył bieg na 110 m przez płotki Jakub Szymański w czasie 13,44, wygrał Hiszpan Enrique Llopis (13,33).
W czwartek w Luzernie kolejny sprawdzian formy zafundowała sobie brązowa medalistka ME 2024 na 100 m przez płotki Pia Skrzyszowska, ale nie był to dzień Polki. 25-letnia lekkoatletka z Warszawy w przeciętnej stawce finiszowała dopiero piąta w czasie 12,75, znacznie gorszym od jej najlepszego w tym sezonie – 12,44 (z 10 lipca we francuskim Tomblaine); wygrała Jamajka Demisha Roswell – 12,55. Lepiej spisał się oszczepnik Dawid Wegner, który z wynikiem 80,54 zajął 3. miejsce, szósty ukończył konkurs Cyprian Mrzygłód – 78,53, a zwycięzca, Niemiec, Julian Weber posłał „dzidę” najdalej w Europie w tym roku – 87,04.
(ToM)
Panie w Londynie
W sobotnim mityngu Diamentowej Ligi w Londynie wystąpią dwie Polki – Natalia Bukowiecka pobiegnie na 400 m, a Maria Żodzik w skoku wzwyż. W tym sezonie Bukowiecka nie złamała jeszcze bariery 50 sekund. 19 czerwca w Doha uzyskała czas 50,10 i zajmuje 17. miejsce na światowej liście. Stadion olimpijski w Londynie kojarzy się jej bardzo dobrze, gdyż dwa lata temu poprawiła tam liczący dotąd 48 lat rekord Polski na 48,90. W sobotę będzie rywalizować m.in. z mistrzynią olimpijską Marileidy Paulino z Dominikany, Jamajkami Nickishą Pryce i Stacey Ann Williams czy Norweżką Henriette Jaeger.
Żodzik w tym sezonie najlepszy wynik uzyskała 28 czerwca w Poznaniu – 1,97. Wicemistrzyni świata z Tokio w tym roku nie zbliżyła się jeszcze do swego rekordu życiowego – 2,00. Start w Londynie będzie dla niej szansą na sprawdzenie się ze światową czołówką: rekordzistką globu Jarosławą Mahuczich z Ukrainy i jej rodaczką Iryną Heraszczenko, Australijkami Nicolą Olyslagers i Eleanor Patterson oraz Serbką Angeliną Topić.
Tymczasem organizatorzy Memoriału Kamili Skolimowskiej, który 23 sierpnia odbędzie się na Stadionie Śląskim – w randze Diamentowej Ligi – ogłosili, że kolejną gwiazdą zawodów będzie mistrz świata na 400 metrów Busang Collen Kebinatshipi; przed tygodniem 20-letni Botswańczyk uzyskał 43,44 – rekord DL. W Kotle Czarownic wystąpią także inne gwiazdy, m.in. rekordzista świata w skoku o tyczce Armand Duplantis oraz inni mistrzowie olimpijscy i świata, jak Julien Alfred z St. Lucii (100 m), Amerykanka Chase Jackson (kula) czy Kanadyjczyk Ethan Katzberg (młot).
