Alternatywa wśród swoich
Ekipa z Okrzei straciła latem środek pola. Gdyby patrzeć na wyniki dotychczasowych sparingów, pomysł na rozwiązanie tego problemu zdaje się sprawdzać.
Quentin Boisgard do tej pory w barwach Piasta ustawiany był blisko linii defensywnej rywali (tu – Pawła Dawidowicza z Rakowa). Teraz szkoleniowiec ma na niego nieco inny pomysł. Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus
PIAST GLIWICE
Wygrana 1:0 z GKS-em Katowice, potem identyczny wynik z Banikiem Ostrawa – Gliwiczanie w letnich sparingach podczas obozu w Opalenicy dotąd „kosili” rywali. Na jego zakończenie zmierzą się w środowe południe z Miedzią.
– Pracować będziemy tak jak w lidze: od meczu do meczu. Z tą różnicą, że będzie to o wiele cięższa praca niż w normalnym tygodniu ligowym. Będzie więcej akcentów siły i będzie mocniej; ale też przez to ryzyko przegranej w sparingu będzie wyższe – mówił jeszcze przed wyruszeniem na zgrupowanie trener Piasta, Daniel Myśliwiec. Na razie jednak, jak widać, noga podaje.
Osobna kwestia to oczywiście szykowana na rozgrywki ekstraklasy kadra. Letnie ubytki sprawiają wrażenie istotnych; zwłaszcza w linii środkowej: Grzegorz Tomasiewicz i Michał Chrapek to lata doświadczeń i piłkarska rutyna. Szkoleniowiec nie chciał jednak skomentować doniesień o tym, że ten pierwszy, mimo stosownej opcji w dotychczasowym kontrakcie, w ogóle nie doczekał się propozycji jego przedłużenia. - To są rozmowy, w których ja nie mogę uczestniczyć i nawet nie chcę, bo to są tematy finansowe – odpowiedział wymijająco na pytanie, czy miał swój udział w klubowej decyzji o rozstaniu z zawodnikiem.
Na razie – mimo angażu Denisa Grila (bramkarz), Jakuba Łabojki (pomocnik) oraz Samuela Ntamacka i Maćka Kucharskiego (napastnicy), wciąż liczba zawodników w rubryce „ubyli” jest większa od tych z dopiskiem „przybył” przy nazwisku. – Nasz skauting ma ogromne listy piłkarzy, zaczynamy zawsze od tych najlepszych – w sensie wymagań finansowych, które ewentualnie możemy spełnić – tak tłumaczył nam opiekun Piasta dotychczasową wstrzemięźliwość transferową. – Być może będą jednak kolejne ruchy, które okażą się niezbędne do wykonania. Wszystko będzie zależeć od początku okresu przygotowawczego – dodał.
Wracając zaś do wspomnianych ubytków w środku pola (Tomasiewicz, Dziczek, Chrapek), szkoleniowiec – poza angażem Łabojki – ma własny pomysł na jej wypełnienie. Chodzi o nowe obowiązki dla dotychczasowych graczy. - Quentin Boisgard przez całą swoją karierę funkcjonował bliżej środka boiska, a nie bliżej linii ataku. Jest to więc jakaś alternatywa dla nas – Myśliwiec przywoływał nazwisko Francuza, który po ubiegłym sezonie przez większość kibiców gliwickich wpisany został na listę rozczarowań. W nowym ustawieniu będzie mieć okazję do rehabilitacji. Obok niego okazję na regularną grę może mieć Oskar Leśniak. – Zagrał kapitalne spotkanie, wchodząc w bardzo wymagający mecz o – można powiedzieć – życie – tak skwitował 45-minutowy występ 22-latka przeciwko Widzewowi trener Gliwiczan. – To pokazuje, że może dostać szansę w nowym sezonie – dodał.
(DaL)
